środa, 25 maja 2011

Krytycznym okiem: Erotyki wśród dziecięcych bajek?



W dniu wczorajszym oficjalnie rozpoczęłam współpracę z portalem ParanormalBooks.
Możecie się tam natknąć na nowy dział nazwany Krytycznym okiem. W dziale tym będziecie mogli poczytać felietony mojego autorstwa.

Na dobry początek tekst zatytułowany "Erotyki wśród dziecięcych bajek?", który możecie przeczytać pod poniższym linkiem. 

Liczę na to, że poznam Wasze zdanie na ten temat, zapraszam więc do żywiołowej dyskusji na blogu lub na portalu. :)
Może macie swoje własne przemyślenia? A może z czymś się nie zgadzacie? (Ja Wam dam się nie zgodzić! :P ) Może jest jakiś temat, o którym chcielibyście przeczytać w przyszłości w "Krytycznym oku"?
Czekam na wszelkie opinie, uwagi i sugestie. Mam nadzieję, że felietony przypadną Wam do gustu. :)

P.S. Od wczoraj, odkąd zobaczyłam swój tekst na stronie, dobry humor mnie nie opuszcza. Zamiast chodzić - skaczę, a zamiast mówić - śpiewam (ale to akurat zdarza się często).



14 komentarzy :

  1. O ! nie miałam pojęcia, że ten felieton jest Twojego autorsta ;) Gratuluję, bo praca naprawdę świetna, a poza tym trafnie to wszystko ujełaś :) Oczywiście czekam na kolejne felietony ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale super :) W wolniejszej chwili na pewno przeczytam Twój felieton i każdy następny ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Łał, Silje, pojechałaś po całości ^^ I zgadzam się z Tobą, aczkolwiek nadal zastanawia mnie polityka księgarzy. Jakby nie można było paranormali wrzucać na półkę z fantasy dla dorosłych? Kto by chciał, i tak by książkę znalazł. Kiedyś widziałam książki Stacii Kane w horrorach. Padłam ze śmiechu. Kane i Masterton koło siebie. Troszkę przepaść. Ale cóż. Żyjemy w Polsce, tu wszystko jest możliwe :)

    Gratuluję tak dobrego tekstu i czekam na Twoje kolejne felietony :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O ja! Dzięki. :D
    Myślę, że sporym problemem jest to, że pracownicy księgarń niejednokrotnie nie mają bladego pojęcia o literaturze. Kiedyś chciałam kupić książkę Dickensa, a baba zapytała mnie jak to się pisze... Żeby zaklasyfikować paranormal w większości wypadków wystarczy przeczytać opis.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo tu masz rację. Czasami się zastanawiam, na jakiej podstawie przyjmuje się takich ludzi do pracy, skoro w ogóle nie mają pojęcia o literaturze. Wielokrotnie w Matrasie i innych księgarniach, nawet w Empiku, musiałam sprzedawcy tłumaczyć, o jakiego pisarza mi chodzi i co on napisał. No sorry, albo pracują przy książkach i się na tym znają, albo niech idą do spożywczaka, tam nie trzeba wiedzieć, z czego zrobiony jest twarożek.
    A i jeszcze powiem, że paranormale, jak to ujęłaś, są traktowane po macoszemu, bo jak ktoś usłyszy tę nazwę, to od razu robi głupią minkę i myśli, że tylko nastolatki to czytają. Szkoda ich bardzo, już ja widzę nastolatki i książki Kenyon chociażby. Chociaż... :P Teraz młode dziewczyny wiedzą więcej niż starsze, czasami słysząc w tramwaju/autobusie ich rozmowy obfitujące w bogate przeżycia erotyczne mam wrażenie, że powinnam zostać zakonnicą :P

    OdpowiedzUsuń
  6. "Teraz młode dziewczyny wiedzą więcej niż starsze, czasami słysząc w tramwaju/autobusie ich rozmowy obfitujące w bogate przeżycia erotyczne mam wrażenie, że powinnam zostać zakonnicą" - Tirindeth to jest nas dwie ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję podjęcia współpracy! Felieton czytałam - szalenie chwytliwy tytuł, swoją drogą - i zgadzam się z wieloma spostrzeżeniami. Z tymi dotyczącymi braku kompetencji sprzedawców niestety również...

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję fantastycznego felietonu:)
    Zgadzam się z twoimi spostrzeżeniami i wciąż pamiętam, jaka byłam oburzona, gdy idę do Empiku, a tam niektóre paranormale są na półce fantasy. I jeszcze znalazłam jednego w obyczajówkach...

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję!
    Myślę, że jak ktoś coś sprzedaje to powinien mieć o tym choć minimalne pojęcie bez względu na to czy to książki czy gacie na bazarze.
    Kolejny felieton możesz poświęcić młodym pisarzom ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeej, Silje, świetny felieton! Naprawdę. I bardzo trafne spostrzeżenia.

    OdpowiedzUsuń
  11. jestem podobnego zdania i dlatego zanim coś przeczytam sięgam po recenzje innych osób.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam się w poprzedniczkami w 100%. Świetny felieton gratuluje:) Własnie taka ignorancja jest najbardziej wkurzająca. Ksiązki J.R.Ward przy Skrzydłach Laurel. Przecież paranormale nie są jedną grupą, można je podzielić, sklasyfikować. Niektóre są przeznaczone dla nastoletnich odbiorców, inne dla troche starszych. A prawda jest taka, że osoby pracujące w księgarniach często nie mają za dużego pojęcia o literaturze. Nie mówie tylko o paranormalach, lecz nieraz też o klasyce lub obyczajowych. Swoją drogą fajny blog:) Gratuluje pokaźnego stosiku(polecam Błękitną miłość)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny tekst i bardzo słuszne spostrzeżenia :)
    Czekam na kolejne felietony. Jestem ciekawa o czym będzie kolejny tekst :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...