niedziela, 22 maja 2011

Recenzja: "Ognista" - Sophie Jordan

Opis wydawcy:

Jacinda tęskni za wolnością i buntuje się przeciw oczekiwaniom innych. Gdy łamie najświętszą regułę swojej wspólnoty, o mało nie kończy się to tragicznie. Piękny nieznajomy daruje jej życie, mimo że poluje na takich jak ona. Jacinda jest bowiem dragonką – potomkinią smoków, mającą zdolność do przybierania ludzkiej postaci. Zmuszona wraz z rodziną do ucieczki i zaszycia się w świecie ludzi, Jacinda usiłuje dostosować się do nowego otoczenia. Marzy o Willu, zachwycającym i jednocześnie trudno osiągalnym chłopaku. Will i jego krewni są myśliwymi, których za wszelką cenę powinna unikać. Smocza natura Jacindy powoli usycha, a jeżeli umrze, pozostanie jej tylko życie w ludzkim wcieleniu. Dragonka stara się zrobić wszystko, by temu zapobiec. Nawet jeżeli oznacza to zbliżenie się do najgroźniejszego wroga. 
Autorki prześcigają się w pomysłach w tworzeniu coraz to nowych postaci w literaturze młodzieżowej. Wampiry, wilkołaki i anioły miały już swoje pięć minut i powoli zatapiają się w odmętach literackiego niebytu. Teraz, aby zaciekawić młodego czytelnika potrzeba czegoś więcej. Odbiorca musi zostać zadziwiony, zaskoczony, a nawet powalony na kolana. Tego udało się dokonać Sophie Jordan.

Jacinda jest dragonką. O tak, tego jeszcze nie było! Dragoni to potomkowie mitycznych smoków; mają ciała ludzi, ale w chwilach grożącego im niebezpieczeństwa ich skóra przyobleka się łuską, rysy twarzy wyostrzają się, a z pleców wyrastają skrzydła. Te mechanizmy obrony pozwoliły przetrwać dragonom przez wiele stuleci. Ochrony potrzebuje też Jacinda, kiedy podczas swojego beztroskiego, nie do końca dozwolonego lotu napotyka łowców próbujących ją zabić. Dziewczyna ostatkiem sił znajduje schronienie, ale po piętach depcze jej najmłodszy z łowców – Will, który znajduje uciekinierkę wciśniętą w ścianę groty i… postanawia ją ocalić.
Za swe nieodpowiedzialne zachowanie Jacinda ma zostać ukarana. Jej życie w stadzie zresztą nigdy nie było łatwe, Jacinda bowiem posiada dar, którego nie doświadczył żaden dragon od wielu już lat – potrafi ziać ogniem. Przywódcy stada wybrali więc dla niej przyszłość; przeznaczyli partnera, zaplanowali jej życie. W nocy, po niefortunnym spotkaniu z łowcami, rodzina Jacindy postanawia uciec od stada. Los jednak chce, że na nowej drodze dziewczyny staje najmniej oczekiwana osoba – Will.

„Ognista” to niezwykła książka, która niczym rozwścieczone płomienie zagarnia czytelnika. Fabuła jest rozkosznie skomplikowana i sprawia, że trudno oderwać się od czytania. Relacja między dwojgiem głównych bohaterów oparta jest na zależności łowca-ofiara. Will jest myśliwym, jego rodzina od pokoleń poluje na dragony, Jacinda musi ukrywać swój sekret, ponieważ jego wyście na jaw kosztowałoby życie nie tylko ją, ale także cały jej gatunek. Relacja ta jest nie tylko intrygująca, ale przede wszystkim niebezpieczna, a każdy jej element sprawia, że ma się ochotę na więcej.

Sposób przedstawienia uczuć Jacindy i Willa jest niesamowity. Jeszcze nigdy czytając książkę nie wczułam się tak bardzo w osobowość bohaterki. Czułam ją, byłam nią! Każdą jej namiętność odczuwałam jak swoją własną, każde jej pragnienie odczuwałam na własnej skórze. I nawet jej przemianę, dym w gardle odczuwałam niemal materialnie. Wielkie brawa dla autorki za stworzenie tak rzeczywistych uczuć i emocji na kartach swojej powieści.

Początkowo planowałam przyczepić się do języka; zdania bowiem, składające się na treść są krótkie, niejednokrotnie kropka występuje już po jednym wyrazie, ale później zrozumiałam dlaczego konstrukcja zdań jest taka, a nie inna. Wszystkie te pojedyncze wyrazy, urywane zdania jeszcze bardziej przyspieszają akcję i zapewniają nam niezapomniane emocje.

W „Ognistej” podobało mi się wszystko; oryginalność wykreowanych postaci i świata, lekkość pióra autorki dzięki której książkę czytałam jednym tchem oraz spektakularne zakończenie pozostawiające po sobie pustkę, którą wypełnić może jedynie oczekiwanie na kolejny tom serii. 
Książkę otrzymałam od wydawnictwa Bukowy Las, za co serdecznie dziękuję. 

13 komentarzy :

  1. Czytałam i również mi się bardzo podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie smokowate coś może być naprawdę fajne :) Przeczytam napewno

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam wielką ochotę na tą książkę, dlatego w tym tygodniu mi przyjdzie, a po Twojej recenzji jeszcze bardziej chcę ją przeczytać:-))

    OdpowiedzUsuń
  4. Same dobre recenzje. Książka już dawno dopisana do listy, a tu funduszy brak. I co ja zrobię. Chyba będę musiała minąć wszystkie inne miliony książek i zakupić sobie "Ognistą".

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam i także byłam nią zachwycona ;)
    Silnie identyfikowałam się z bohaterką, a do tego sam pomysł z dragonami był wyśmienity.
    Oczekuję niecierpliwie na część następną !

    OdpowiedzUsuń
  6. A mi się bardzo podoba okładka oprócz zachęcających opinii. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna recenzja, Sil. Tyle pozytywnych opinii dotyczących tej książki, a ja jeszcze jej nie czytałam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety ja jeszcze nie czytałam "Ognistej", ale po kilku świetnych reckach, które miałam okazję przeczytać(również Twoją), chcę za wszelką cenę zdobyć(kiedyś) dzieło Sophie Jordan ;) Nie wiem czemu, ale lubię takie relacje typu łowca-ofiara, bowiem wtedy książka nabiera jakiejś pikanterii i wszystko jest w pewnym sensie ciekawsze i bardziej intrygujące ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna recenzja ;) Mam coraz większą ochotę zabrać się za "Ognistą"!

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja "ognista" czeka na półce, a po takiej recenzji bardziej mam na nią ochotę :P
    Jak uporam się z zaległościami to przeczytam :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Silje, super recenzja i oczywiście cieszę się, że książka przypadła Ci do gustu, jest w niej coś niesamowitego, prawda? Może to kwestia oryginalnego pomysłu? A może talent pisarski Sophie? Kto wie. W każdym bądź razie książka zasługuje na najwyższe noty ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Światna recenzja :)Właśnie jestem w trakcie czytania i też jestem nią oczarowana. Za niedługe też dam reccke i pewnie będzie tak samo wysoko oceniać tę książkę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ach, po takiej recenzji pozostaje mi się tylko cieszyć, że odebrałam dziś "Ognistą" z Empiku! :D Ale martwi mnie to, że przeczytam ją dopiero po sesji :(
    I świetny nowy szablon :D Miło popatrzeć :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...