środa, 6 lipca 2011

Recenzja: "Księga wilkołaków" - Bob Curran

Opis wydawcy:

Motyw człowieka, który celowo lub bez swej woli zamienia się w dziką bestię, powtarza się w wielu kulturach – ale czy tego typu wierzenia mają jakieś podstawy? Czy genezy tych legend należy doszukiwać się w świecie zjawisk ponadnaturalnych, czy istnieje na nie jakieś wytłumaczenie? Dr Bob Curran analizuje wierzenia dotyczące zespolenia człowieka ze zwierzęciem występujące w różnych częściach świata. Porusza także kwestię inżynierii genetycznej – szczególnie prób łączenia genów ludzkich i zwierzęcych w celu znalezienia lekarstwa na dręczące nas choroby. Czy idea człowieka, który zamienia się w zwierzę, to naprawdę tylko fantazja? Księga wilkołaków to kompendium wiedzy, które dostarcza wielu specjalistycznych informacji na ten fascynujący temat. Czytelnikom należy się jednak ostrzeżenie: nie należy czytać go przy świetle księżyca w pełni! Opisom towarzyszą bogate ilustracje Iana Danielsa, którego rysunki można znaleźć między innymi na okładkach książek Marion Zimmer Bradley i Orsona Scotta Carda. 


Duet, który tworzą dr Bob Curran oraz ilustrator Ian Daniels miałam okazję już poznać. Sięgając po „Księgę wilkołaków” wiedziałam, że spodziewać się mogę dzieła na najwyższym poziomie zarówno literackim, jak i merytorycznym.

Wydanie „Księgi wilkołaków” jest niemal identyczne do tego, które znam z „Księgi wampirów”. Czarna okładka, gotycka czcionka, oczy jakiegoś nie do końca zidentyfikowanego stworzenia. Mogłoby się wydawać, że treść również będzie podobna. Otóż nie, „Księga wilkołaków” zaskakuje nas zupełnie nowymi faktami.

Autor w swej monografii opisuje wierzenia dotyczące wilkołaków w sposób chronologiczny. Skupia się na europejskim kręgu kulturowym, wzmiankując jedynie legendy z odleglejszych zakątków świata. I właśnie tego mi brakowało. W „Księdze wampirów” w każdym rozdziale spotykałam się z egzotycznymi miejscami, ich mieszkańcami i światopoglądem. Tutaj uwaga autora skupiła się raczej na historii naszego kontynentu. Wierzenia na temat wilkołactwa i likantropii wywodzi on już z czasów starożytnych, w umiejętny i ciekawy sposób tłumacząc nam ich rozwój i kulturowe kontynuacje, także te z najnowszej kultury popularnej.  

Bob Curran do problemu wilkołactwa podchodzi od strony psychologicznej, tłumacząc istnienie tego zjawiska jako wynik zaburzeń psychicznych u niektórych ludzi. Opisane zostają także przypadki tzw. „dzikich dzieci”, czyli dzieci niewiadomego pochodzenia, najprawdopodobniej wychowanych przez zwierzęta, które potem próbowano przystosować do życia w społeczeństwie. Jak widać, Curran traktuje temat wilkołactwa niezwykle szeroko, zaliczając do niego nie tylko wierzenia tradycyjne, ale także rozważając klasyki naszej kultury takie jak bajka o Czerwonym Kapturku oraz współczesne przypadki „zezwierzęcenia”.

Mnie szczególnie zainteresowały opisane przez autora sprawy sądowe, które miały miejsce w XVI i XVII wieku we Francji. Dzięki szczegółowym raportom, które wówczas spisano możemy zajrzeć w psychikę ludzi żyjących w tamtym okresie. To naprawdę niezwykłe doświadczenie móc poznać zapiski wykształconych ludzi ze świata nauki (lekarzy, prawników), którzy dowodzą teorii tak sprzecznych z naszym współczesnym stanem wiedzy.

„Księgę wilkołaków”, tak jak i poprzednie dzieło autora – „Księgę wampirów”, polecam wszystkim, którzy w łatwy i przyjemny sposób pragną pogłębić swoją wiedzę nie tylko na temat wilkołaków, ale także na temat historii i ludowej wierzeniowości. To kolejna niezwykła podróż w głąb naszych dziejów i spojrzenie z bliska na fakty, które ukształtowały naszą współczesną kulturę. 


Książę otrzymałam od wydawnictwa Verbum Nobile, za co serdecznie dziękuję.


*******

Przy okazji pragnę ogłosić, że chwilowo zakończyłam sesję. Została mi jeszcze obrona pracy licencjackiej 15. lipca i masa poprawek we wrześniu, ale na razie się tym nie przejmuję. Powracam do książek i powracam na bloga. Mam nadzieję, że po miesiącu mojej raczej miernej obecności recenzje pojawiać się będą często. W czytaniu mam takie zaległości, że boję się nawet o nich myśleć. 
Przepraszam też za moją niezbyt częstą aktywność na Waszych blogach, teraz wszystko powróci do normy. :)

13 komentarzy :

  1. M, okładkę ma świetną :) Już od jakiegoś czasu zastanawiam się nad tą książką, i chyba w końcu ją kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozglądam się za nią bo mnie intryguje ta książka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się ciekawie. Może kiedyś kupię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwiodła mnie ta okładka, a opis tym bardziej. Miałam jednak wrażenie, że już czytałam coś podobnego. Lecz skoro podane są tam niektóre historyczne fakty (sprawy sądowe), to z rozejrzę się za nią przy najbliższej wizycie w księgarni, tudzież bibliotece. Tylko mam jedno pytanie; czy to jest w dużym stopniu oparte na wierzeniach? Bardzo mnie interesują i z chęcią o nich przeczytam.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na początku życzę powodzenia na obronie, nie dziękuj :D.
    A ta książka - chcę tak samo jak tę o wampirach. Nic dodać, nic ująć.

    OdpowiedzUsuń
  6. z wielką chęcią przeczytam ;D Już poczyniłam wobec tego kroki...

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ice_fire, jak najbardziej! Wierzeń ludowych jest tam co nie miara! Więc jeśli Cię interesują, to zdecydowanie powinnaś przeczytać książkę! :)

    Alina, na obronie nie mam się czego bać. Mam podane pytania, a całe to zamieszanie, to podobno tylko formalność. :) Co nie zmienia faktu, że pewnie siedząc przed gabinetem i czekając na swoją kolej umrę na zawał ze 3 razy. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba sobie sprawię. Mam mnóstwo książek o historii wampiryzmu itp., a o wilkołakach wielkie NIC. Właściwie nawet się nie zastanawiałam skąd owe stworzenia się wzięły! Ależ mnie natchnęłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się, że kogoś natchnęłam. :D Kupujcie, czytajcie, bo zdecydowanie warto! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawiłaś mnie. Nawet nie kojarzę tej książki,ale recenzja kusi i z chęcią przeczytałabym tę lekturę:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam jeszcze o tej książce a ni o tym autorze. Jeśli znajdę w bibliotece to z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też jej nie kojarzę, ale wiedzy o wilkołakach nigdy dość. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z tą książką podobnie jak z tą o wampirach, jak będę miała pod ręką, to sięgnę :)
    Gratuluję zakończenia sesji! ;* Nie ma to jak zacząć wakacje. A z obroną na pewno dasz sobie radę ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...