środa, 17 sierpnia 2011

Recenzja: "Imperium wampirów" - Griffith Clay, Griffith Susan

Wydawnictwo Amber

Opis wydawcy:

Zakazana miłość w samym środku wielkiej wojny ludzi i wampirów.
Brawurowa akcja w podzielonym pomiędzy śmiertelników i nieumarłych futurystycznym świecie dwojga młodych bohaterów połączonych uczuciem, walką i tajemnicą.
Wyłącznie pozytywne oceny na Goodreads i Amazonie, zwłaszcza czytelniczek zachwyconych piękną miłością.
Wielka Rzeź skończyła się sto pięćdziesiąt lat temu – śmiercią milionów ludzi i zwycięstwem wampirów. W ich ręce wpadł cały świat. Kwitnące metropolie zmieniły się w zrujnowane, cuchnące rozkładem miasta epoki pary i stali, a śmiertelnicy – w niewolników nieśmiertelnych barbarzyńców.
Mrok nowego imperium nie ogarnął tylko Cesarstwa Ekwatorii i Republiki Amerykańskiej. Teraz, w roku 2020, te dwa państwa zjednoczą się przeciwko wspólnemu wrogowi, kiedy księżniczka Ekwatorii poślubi władcę Republiki.
Adele nie kocha mężczyzny, który ma zostać jej mężem, lecz jest zdecydowana się poświęcić. Ale nieprzyjaciel krzyżuje te plany, porywając księżniczkę. W samym sercu imperium żądnych krwi potworów Adele odkrywa, że nie jest zupełnie sama. Lecz czy jej tajemniczy obrońca to przyjaciel czy wróg? Człowiek czy wampir? Jej zguba czy miłość na wieki…


Jestem pewna, że znajdzie się niejeden czytelnik, któremu na wzmiankę „wampiry” cierpnie skóra. Nieprzyjemne uczucie bynajmniej nie jest spowodowane strachem przed krwiożerczymi kreaturami, ale niemiłym uczuciem, które pojawia się wśród miłośników literatury podczas przeglądania nowości wydawniczych – wampirów mamy na pęczki. Niech jednak Ci, którzy zwątpili, że wciąż można stworzyć oryginalną opowieść opartą na mitach dotyczących krwiopijców, nadstawią uszu! Oto doczekaliśmy się prawdziwej perełki!

„Imperium wampirów” to powieść, której konwencja sięga do słynnych, często wykorzystywanych w komiksach, bohaterów walczących o dobro innych ludzi. Greyfriar to zamaskowany, odziany w pelerynę, prowadzący podwójne życie mężczyzna, który zabija wampiry. Jest wyszkolony w walce, szybki, silny i co najważniejsze – dobry. Greyfriar to mityczny bohater, w którego istnienie nie wierzy podróżująca na kresy swojego królestwa księżniczka Adele. Na własnej skórze ma się jednak przekonać o jego istnieniu, gdy jej statek zostaje zaatakowany przez nieprzyjazne oddziały wampirów – Greyfriar ratuje ją z opresji, a następnie pomaga w ucieczce. Rozpoczyna się barwna, pełna przygód i niebezpieczeństw podróż po okupowanej przez wampiry i zniszczonej wieloletnimi ich rządami Europie północnej.

Czym jest „Imperium wampirów”? Nie da się tego określić jednym słowem. Niesłusznym i krzywdzącym byłoby zakwalifikowanie jej do popularnej konwencji paranormal romance, ponieważ to zbagatelizowałoby znaczenie powieści i sprawiłoby, że stałaby się tylko jedną z wielu podobnych. Tak nie jest. Powieść bez wątpienia czerpie garściami z modnego gatunku, jakim zasypuje nas rynek wydawniczy, jednak romans nie pełni tu kluczowej roli. Pojawiają się za to nowatorskie elementy, które nie tylko urozmaicają fabułę, ale także sprawiają, że książka otwiera się na nowe, szersze niż dotychczas grono odbiorców. Pojawia się militaryzm, który w znaczący sposób wpływa na rozwój fabuły. Krwawe bitwy przewijają się praktycznie przez cały czas trwania utworu, a określenie „krwawe” jest tu jak najbardziej na miejscu. Narracja pozbawiona jest eufemizmów i nie zważa na słabe nerwy czytelnika. To właśnie elementy militarne niszczą schemat „literatury kobiecej”, z którą to najczęściej mamy do czynienia w przypadku opowieści o miłości i wampirach.

W „Imperium wampirów” spotkać możemy także inne ciekawe i popularne ostatnio nurty. Fani steampunku i literatury postapokaliptycznej będą w swoim żywiole. Akcja powieści dzieje się 150 lat po wielkim powstaniu wampirów w XIX wieku, jednak na skutek tych wydarzeń rozwój cywilizacyjny został spowolniony, w związku z czym ludzie nadal korzystają z dobrodziejstw pary wodnej. Przedstawiona w alternatywny sposób historia ludzkości oraz jej szczegóły są wspaniale dopracowane.

Ciekawy jest także sposób przedstawienia samych wampirów. Na próżno szukać tu przystojnych młodzieńców, którzy bez niczyich podejrzeń podszywać się mogą pod ludzi. To krwiożercze bestie bez uczuć, zasad moralnych i kultury. Istniejący od wieków krwiopijcy postanowili ujawnić swoje istnienie. W 1870 roku wskrzesili Rewolucję i zapanowali nad większą częścią świata, z ludzi czyniąc swych poddanych.

Powieść nie stroni od nawiązań do znanego nam świata; to satyra na współczesną Amerykę i jej popkulturowy wizerunek. W okupowanym przez wampiry świecie ostoję ludzkości stanowią dwa mocarstwa – Cesarstwo Ekwatorii oraz Republika Amerykańska. W celu połączenia sił militarnych planowany jest ślub księżniczki Ekwatorii z senatorem Clarkiem – słynnym amerykańskim pogromcą wampirów. Poprzez zestawienie ze sobą dwóch różnych kultur autorzy zdają się mówić, że bez względu na rozwój świata – ich mieszkańcy zawsze pozostaną tacy sami. Oto bowiem zjawia się senator Clark, jednak jego przybycie pozbawione jest podstawowych zasad dyplomatycznych, na które liczą Ekwatorianie. Clark stawia na widowiskowość i tanie efekciarstwo; swe przybycie oznajmia barwnymi dymami, a konwencjonalne zejście z pokładu statku zastępuje akrobatycznymi ewolucjami na spuszczonej w kierunku ziemi linie. „Tacy są Amerykanie” – zdaje się przemawiać do nas zaplecze ideowe tego fragmentu. Nie sposób nie zgodzić się z tymi zabawnymi spostrzeżeniami.

„Imperium wampirów” to powieść zaskakująca, trzymająca w napięciu i wymykająca się konwencji. Serdecznie polecam ją nie tylko miłośnikom romansu osadzonego w paranormalnym świecie, ale każdemu miłośnikowi dobrej fantastyki. 


Recenzja napisana dla portalu LubimyCzytac.pl


21 komentarzy :

  1. Książkę chętnie przeczytam, po takiej recenzji na pewno.
    Mam pytanko (wiem, że się powtarzam,więc przepraszam), kiedy zamieścisz swój piękny stos książek, bo poprzednio pisałaś, że w poprzednim tygodniu, a tu nadal nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie byłam do końca pewna tej książki, ale Twoja recenzja mnie przekonała:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Annie, niedługo. :D Też mam nadzieję, że jak najszybciej. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzisiaj mi właśnie ta ksiażka doszła wiec mam nadzieję po takiej recenzji jak najszybciej się za nią zabrać :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Silje, skoro Ty oceniasz tę książkę na tyle wysoko, to znaczy, że musi coś w sobie mieć xD Bardzo mnie to cieszy, bo właśnie dzisiaj dotarła do mnie pocztą :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet nie słyszałam wcześniej o tej ksiażce, jednak twoja recenzja strasznie mnie zachęciła do jej przeczytania :D

    Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapowiada się interesująca lektura, z chęcią przeczytam:)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta okładka po prostu mnie przeraża...
    Swoją drogą dziwne, że wydawcy dają takie brzydkie okładki naprawdę dobrym powieściom, "Wilczy miot", "Uprowadzona", "Odcień fioletu" mogłabym tak długo wymieniać. To smutne bo na co patrzymy najpierw? Na okładkę oczywiście. Na podstawie tego co widzimy oceniamy książkę której jeszcze nie czytaliśmy. Bez sensu, nie?

    Co do samej książki to muszę ją przeczytać. Bardzo mnie zachęciłaś :-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie byłam przekonana co do tej książki, ale rozwiałaś moje wątpliwości. :) Jestem ciekawa przedstawionego w "Imperium wampirów" świata, no i cóż, bardzo lubię powieści antyutopijne. To chyba coś w sam raz dla mnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. No muszę przyznać, że mnie zaintrygowałaś... Coś innego na rynku i z tego co widzę całkiem udana nowość.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dawno nie czytałam nic o naprawdę złych wampirach, więc bardzo chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyznam, że tego się nie spodziewałam :) Myślałam że to kolejne wampirze gadanie o byle czym, ale teraz mam ogromną chęć przeczytać, bardzo mnie zachęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz słyszę o tej książce i w ogóle o tych autorach. Wampiry już mi się trochę przejadły chociaż jest parę książek, które moim zdaniem zasługuje na uwagę. I po twojej recenzji to ta książka może się do nich zaliczać ale żeby ocenić muszę najpierw przeczytać. Co mam zamiar w najbliższym czasie zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem zaszokowana tak wysoką oceną tej książki. Tak jak chyba większość, mnie też odstrasza okładka. Chyba zmienię zdanie i jednak się na nią skuszę.;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Silje, dlaczego mi to robisz ;)? Ja naprawdę muszę oszczędzać, a teraz mam taką ochotę kupić tę książkę ;)!

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę, że warto przeczytać. :) Jak nadaży się taka okazja, przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ooo, uwielbiam takie przedstawienie wampirów, a do tego cieszę się, że to nie kolejny paranormal, ale zawiera elementy militarne, które mnie ostatnio fascynują ;) Zachęciłaś mnie jak nic! :D Chociaż okładka faktycznie nie zachwyca ;P

    OdpowiedzUsuń
  18. Znowu wampiry? To już nie na moje siły, ale może kiedyś się przełamię? ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. A mi się okładka za to podoba! Taka nastrojowa a modele idealnie utożsamiają sie z postaciami w książce ;)
    Co do samej treści "Imperium..." to mnie ta książka dosłownie powaliła :) Nie mogę się doczekać drugiej części!

    OdpowiedzUsuń
  20. książka mnie zaskoczyła. spodziewałam się nudy, a tu czytałam ją z zachwytem. książce towarzyszy ciągłe napięcie. jest świetna:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Książka jest absolutnie fantastyczna, a list przesłany przez Greyfriara Adele - "chodzi" za mną ,to wszystko sprawia,że czekam niecierpliwie kiedy przetłumaczą i wydadzą drugą część- czy ktoś ma jakieś info?!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...