sobota, 8 listopada 2014

"Księżniczki i smoki" Christina Björk, Eva Eriksson

„Księżniczki i smoki” to osiem krótkich, zabawnych i wyjątkowo uroczych opowiadań, których bohaterami są (no, zbyt oryginalnie tego nie ujmę)... księżniczki i smoki. Jest więc tematyka baśniowa, znana i lubiana. Ale w tę sielskość i przewidywalność został włożony patyk i tak oto nie ma tu niczego, czego byśmy się po księżniczkach spodziewali. Są za to nowe role, jest nowoczesność i bardzo oryginalny pomysł.    
 
Chyba największą wartością tej książki jest „odksiężniczkowienie” księżniczki. No bo z czym kojarzy się królewna? Z niedołężną, nieporadną i całkowicie pasywną ciamajdą, która powierzając swe losy dzielnemu królewiczowi śpi albo jak idiotka bierze jabłka od nieznajomych. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie wzór do naśladowania to nie jest i aż mnie skręca na myśl, że moja Róża mogłaby kiedyś z podziwem wpatrywać się w te tępe mordy i – o zgrozo! – chcieć być taka jak one. Ku mojej wielkiej uldze, w książce Christiny Björk żadnego królewicza nie ma, a księżniczki świetnie dają sobie radę same. Każda z nich jest inna, ale wszystkie cechują się tym samym – potrafią przejąć inicjatywę i zamiast użalać się nad sobą – działać. Petunia, choć rozpieszczona, prowadzi świetne negocjacje, Piwonia na hulajnodze wyrusza na daleką wyprawę, aby uratować brata (nie, nie czeka na pomoc rycerza). Każda z księżniczek swym sprytem i przebiegłością potrafi sobie owinąć smoka wokół palca.
 


Księżniczki, mimo strojnych sukien i koron na głowach, to typowe chłopczyce; lubią wspinać się na drzewa, pyskują, sprzeciwiają się rodzicielskim zakazom, złoszczą, marzą o przygodach. Są też smoki, ale – tak jak księżniczki – w nie do końca przewidzianej dla siebie roli. Niektóre okrutne, inne przyjacielskie, jeszcze inne mające ochotę na wino poziomkowe. „Książniczki i smoki” to błyskotliwa gra z konwencją. W każdym opowiadaniu pojawia się z pozoru typowy dla baśni schemat (na przykład przybywa smok, by porwać księżniczkę), zakończenia historii dalekie są jednak od tych najbardziej znanych.
Świetną rzecz stworzyły Björk i Eriksson. Warto skonfrontować swoje baśniowe wyobrażenia z ich pomysłem. Z księżniczek natomiast warto czerpać inspirację.
  


Pozdrawiamy księżniczkowo!
 



Wydawnictwo Zakamarki 
Tekst: Christina Björk
Ilustracje: Eva Eriksson

Stron: 36
Okładka: twarda
Wiek: 3+

6 komentarzy :

  1. Jezusiemaryjo, jak uwielbiam!!!! <3 <3 <3
    Ania K. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co za głupie trójki masz w tej czcionce! Teraz nie wyglądają jak serduszka! :(
      :*

      Usuń
  2. Tym razem spasuję, a to tylko dlatego, że nie lubię smoków. Wolę inne, bardziej przyjemniejsze zwierzątka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaka śliczna ta Twoja Różyczka :) A co do książeczki, to rzeczywiście super pomysł, że księżniczki nie są takimi typowymi księżniczkami ;) nagle to słowo nabiera nowego znaczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka ładna księżniczka na zdjęciu ;) Książeczka świetna dla dzieciaczków.

    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Po przeczytaniu tej recenzji kupiłam i jestem bardzo zadowolona, Świetna książka! Dzieciaki są zachwycone!
    Katka

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...