czwartek, 31 grudnia 2015

Dieta matki karmiącej – bzdury i bzdurki



Dieta matki karmiącej to temat, o którym dużo się pisze i mówi. Wyszukując informacji w internecie natkniemy się na całą gamę mądrych rad i przemyśleń. Zbilansowana dieta, pełna cennych składników odżywczych, nikomu jeszcze na złe nie wyszła, tyle że każdy w końcu zwariuje na diecie składającej się wyłącznie z ciemnego ryżu i gotowanego na parze kurczaka. Przykry jest także fakt, że wokół tego co powinna, a czego nie może jeść karmiąca mama, narosło mnóstwo idiotycznych mitów i zabobonów kształtowanych przez jednostkowe przypadki i błędne informacje, które nijak mają się do rzeczywistości. Aby karmienie piersią nie stało się przykrym obowiązkiem, którego końca wypatrywać będziemy niecierpliwie, naszymi nawykami żywieniowymi kierować powinna jedna tylko zasada: jeść można wszystko.

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Boże Narodzenie, tradycje i świeckość



Święta już za kilka dni, gorączkowe przygotowania trwają niemal w każdym domu, a dekoracje i piosenki z dzwoneczkami zalewają nas w każdej dostępnej przestrzeni publicznej. I u nas zrobiło się świątecznie, choć w to, co ponoć w świętach najważniejsze – nie wierzymy.

piątek, 18 grudnia 2015

Zagrajmy! Loteryjki od Granny


Dziś wpis niezwykły, taki na który czekałam. Róża stała się graczem! Zastanawiałam się kiedy dziecko zaczyna interesować się grami i kiedy, wbrew zawyżonym oznaczeniom wydawcy, najprostsze z nich staną się dla malucha odpowiednie. Stało się! Loteryjki z wydawnictwa Granna, bardziej jeszcze zabawki niż gry w ścisłym tego słowa znaczeniu, okazały się wymarzonym zajęciem dla półtoraroczniaka.

wtorek, 15 grudnia 2015

Rewolucja w zabawie. Klocki


Dlaczego uważam, że klocki do najgenialniejsza zabawka, jaka kiedykolwiek powstała? Przede wszystkim dlatego, że klocki się nie nudzą. Każdego dnia garść niepozornych kawałków plastiku może stać się czymś innym. Dziś jest domkiem, jutro samolotem, pojutrze krwiożerczym wampirem. Siłą rzeczy uwalnia to z dziecka (i nie tylko) ogromne pokłady kreatywności. Ile wyobraźni potrzeba, aby w pozornie przypadkowo dobranych klockach ujrzeć tętniące życie miasteczko albo zagrodę dla zwierząt! Do tego praktyka zdolności konstrukcyjnych, myślenia przestrzennego oraz odgrywania ról.

piątek, 11 grudnia 2015

Siódmy miesiąc ciąży





Wiecie co w poprzedniej ciąży stało się moim największym problemem w związku z rosnącym brzuchem? To, że straciłam bardzo wygodne miejsce do trzymania laptopa. Miałam wtedy naprawdę sporo wolnego czasu. Studia i nauka pochłaniały większość moich dni, wracałam jednak wieczorem do domu, brałam kojący prysznic i opadałam na wygodne posłanie mojego łóżka, aby delektować się najnowszym odcinkiem Supernatural albo Revenge. To były czasy! Tymczasem zaczynam trzeci trymestr ciąży, nieprzyjemne dolegliwości powoli się zaczynają i niestety nie są one związane jedynie z problemami natury serialowej.

środa, 9 grudnia 2015

Konkurs świąteczny! Wygraj zestaw książek Julii Donaldson



Święta za pasem, dobrze by było zgarnąć przed Wigilią dodatkowy prezent dla swojej pociechy. Zwłaszcza, jeśli będzie to taki prezent. Nic prostszego – świąteczny konkurs dla Was!

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Prezenty... Ach, prezenty!



Pamiętacie, gdy jako dzieci budziliście się w grudniowy poranek i biegliście do swoich butów, żeby zobaczyć co przyniósł Wam Mikołaj? Ja bardzo dobrze pamiętam tę mieszaninę niepewności, podekscytowania, ciekawości, a wreszcie ulgi i radości. Historia się powtarza. 

czwartek, 3 grudnia 2015

Opowiem ci, mamo, skąd się bierze miód


Najnowsza część serii „Opowiem ci, mamo...” to pszczoły i miód. Książka z bajecznie kolorowymi ilustracjami Katarzyny Bajerowicz, wypełniona ciekawostkami przyrodniczymi podbije niejedno małe i duże serce. 

poniedziałek, 16 listopada 2015

Puzzle, ciąg dalszy. Najlepsze puzzle dla półtoraroczniaka



Choć staram się nie ingerować w wybory mojego dziecka (a przynajmniej taki mam plan, bo obecnie to ja decyduję o tym, jakie kupimy zabawki, książki i kolor spodni, więc siłą rzeczy określoną tematykę i stylistykę narzucam), to święcę swoje małe triumfy i śmieję się pod nosem, gdy Róża w sklepie wybiera piankowe figurki piratów zamiast tych z księżniczkami i kiedy nad bajkę w telewizji przedkłada puzzle. Lubię tę formę rozrywki, uważam ją za niezwykle cenną dla rozwoju i cieszę się, że mojej córce też sprawia przyjemność dopasowywanie do siebie pasujących elementów.

piątek, 13 listopada 2015

Nocne odstawienie od piersi, częściowe odstawienie w ciągu dnia



Czytasz o dzieciach, które wraz z wprowadzaniem stałej diety łagodnie i bezproblemowo rezygnują z matczynego mleka. Twoje, mimo kilkunastu miesięcy na karku, spędza przy piersi więcej czasu niż noworodek, w miejscach publicznych urządza awantury połączone z szarpaniem Twojej bluzki domagając się piersi, a w nocy budzi się co godzinę tylko po to, żeby zaczerpnąć kilka łyków mleka. Znam to, doskonale. Choć wydawało mi się, że sytuacji nie można zmienić – wystarczyło zaledwie kilka dni. Czas wziąć sprawy z swoje ręce!

środa, 11 listopada 2015

Zrozumieć matematykę. Seria "Liczę sobie"



Mam w sobie jakąś szczególną sympatię dla matematyki. Nigdy nie byłam mistrzynią w tej dziedzinie, trafiałam raczej na kiepskie nauczycielki, dlatego z tak wielkim entuzjazmem podchodzę do ciekawych publikacji, które wprowadzają dzieci w świat królowej nauk. Niedawno zachwycałam się „Matematycznym śledztwem” (KLIK!). Tym razem coś zupełnie innego, traktujące temat w sposób odmienny, na dodatek dla młodszych czytelników.

sobota, 7 listopada 2015

Układanki z uchwytami (i bez uchwytów też)



Drewniane lub plastikowe, z uchwytami bądź bez. Chodzi o to, żeby pasujący element dopasować do otworu takiego samego kształtu znajdującego się w podstawie. Wspaniała, rozwijająca zabawa, doskonałe ćwiczenie koncentracji oraz precyzyjnych ruchów ręki, a także wstęp do prawdziwych puzzli. Od pewnego czasu układamy bez przerwy.

czwartek, 5 listopada 2015

Szósty miesiąc ciąży


Wpis z poprzedniego miesiąca (KLIK!) nasunąć mógł przypuszczenie, że znajduję się w stanie wyjątkowo nędznym i opłakanym. Po jego opublikowaniu zadzwoniła moja zmartwiona mama domagając się szczegółów kilku dolegliwości. Tak, poprzednio czułam się fatalnie. W tym miesiącu jest jednak nieco lepiej, może ze względu na to, że więcej śpię i prowadzę mniej zabiegany tryb życia. Szósty miesiąc to tak naprawdę początek prawdziwej ciąży – wreszcie jest brzuch, który wypina się przed całym światem, a na jego powierzchni można obserwować szalone wygibasy znajdującego się wewnątrz dziecka.

wtorek, 3 listopada 2015

Nieco więcej chłodu. Cztery rzeczy, które z drugim dzieckiem zrobię inaczej


„Zimny chów” to zdecydowanie nie moja bajka. Pozostawianie dziecka samemu sobie aby się wypłakało, niereagowanie na jego potrzeby, kategoryczne zakazy noszenia i bujania, tresura zamiast wychowania to metody, które uważam za skrajne bestialstwo i których nigdy nie zastosuję. Opiekując się Różą nauczyłam się jednak, że we wszystkim potrzebny jest złoty środek, że złe przyzwyczajenia można w dziecku wyrobić i że nie warto zawierzać ślepo jednej tylko metodzie. Róża wychowywana była w skrajnej bliskości, nie dlatego jednak, że jej potrzebowała, ale dlatego, że takich metod postępowania nauczyłam się z czytanych poradników. Tak, było to bliskie moim instynktom i przychodziło niejako naturalnie. Dziś wiem jednak, że w którymś momencie przekroczyliśmy granicę. Róża nie byłaby mniej szczęśliwa, gdybyśmy od początku zachowywali się nieco inaczej, dużo szczęśliwsi bylibyśmy natomiast my – jej rodzice przez następnych kilkanaście miesięcy. Tym razem „chłodu” będzie więcej.  

niedziela, 1 listopada 2015

Grobbing i inne nieprzyjemności. Rozważania zaduszne



Wszystkich Świętych to chyba najmniej lubiane przeze mnie święto. No dobra, jest jeszcze coś takiego jak Zielone Świątki albo tajemnicze Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, czyli takie, w których w ogóle nie wiem o co chodzi, a zamknięte sklepy w tych dniach co roku zaskakują mnie tak samo mocno. Z tych jednak bardziej znanych to właśnie zbiór początkowolistopadowych uroczystości budzi moją największą niechęć; Wszystkich Świętych (czy jak za komuny mawiano i jak często mawia się nadal – Święto Zmarłych), Zaduszki i te sprawy. Potraktujmy je dzisiaj zbiorczo.

piątek, 30 października 2015

Żłobkowe za i przeciw



Żłobkowy temat planowałam ciągnąć. Chciałam napisać o adaptacji i innych ciekawych rzeczach, które jeszcze kilka tygodni temu mnie nurtowały, ale że u mnie od planu do realizacji daleka droga, to wszystko to się zdezaktualizowało i pomysły szlag strzelił. Dziś jednak muszę, „na gorąco”. Przez kilka strasznych dni jak ten Judym i jego sosna tkwiłam na rozdrożu i nie wiedziałam co dalej. Decyzja jednak zapadła, wszystko potoczyło się szybko i tak właśnie Róża zakończyła swoją przygodę ze żłobkiem.

czwartek, 29 października 2015

Problemy z imieniem i USG połówkowe



Wybór imienia dla dziecka to strasznie problematyczna sprawa. Każdy ma propozycje, które na pierwszy rzut oka wydają się idealne, ale kiedy przychodzi co do czego, okazuje się, że to jednak nie to i trzeba szukać dalej.

wtorek, 27 października 2015

"Cuda wianki. Polski folklor dla młodszych i starszych" Marianna Oklejak


Odkąd „Cuda wianki” – autorska książka Marianny Oklejak do mnie dotarła, nie mam ochoty wypuszczać jej z rąk, a kiedy już koniecznie muszę – żółtawa okładka nieustannie przyciąga mój wzrok. To graficzne arcydzieło, którego poznawczej funkcji nie sposób przecenić.

poniedziałek, 26 października 2015

Kosmiczne memo dotykowe i inne gwiezdne atrakcje, które okazały się porażką. Dziecko na warsztat


Tematem projektu Dziecko na warsztat w tym miesiącu był kosmos. Długo nie wiedziałam jak ugryźć temat, przecież gwiezdna tematyka to nie jest to, czym półtoraroczne dzieci interesują się zbyt mocno. W końcu postanowiłam bardzo luźnym ciągiem skojarzeń połączyć tematykę kosmosu z zabawami dostosowanymi do wieku Róży. Być może za mało się starałam, być może Róża wyczuła moje niezdecydowanie. A może po prostu kosmos nie jest na razie jej mocną stroną. ;)

czwartek, 22 października 2015

Ostatnio przeczytane #2


Kochani Czytelnicy! Zapraszam na przegląd książek, które przeczytałam w ostatnim czasie. Wśród nich perełki, których nieprzeczytanie grozi śmiercią kulturalną i gnioty tak okropne, że samo przebywanie w ich pobliżu powodować może estetyczny paraliż. Książki w dłoń! 

wtorek, 20 października 2015

Niedźwiedź, szumiąca trawa i pluskająca woda, czyli bez końca czytamy "We're Going on a Bear Hunt"



Mam mieszane uczucia. Książka po pierwszym przejrzeniu wydawała się rewelacyjna. Zaczęłyśmy czytać i zachwytom nie było końca. Potem jednak czytałyśmy, czytałyśmy i skończyć się nie dało. Od pewnego czasu Róża podaje mi ją jakieś pięćdziesiąt razy dziennie. Doszłyśmy do takiej perfekcji, że ona siedzi sobie gdzieś z boku i przewraca strony, a ja recytuję tekst z pamięci. Jeśli się pomylę, co zdarza się rzadko, słyszę zwiastujące moją pomyłkę „e ma”. No i powiedzcie, czy da się lubić tę książkę?

czwartek, 15 października 2015

Powody i "powody" dla których kobiety nie karmią piersią



Czytelniczko! Za chwilę przeczytasz o problemach, które być może napotkałaś na swojej drodze. Nie neguję ich i nie podważam. Nie znam Twojej sytuacji i nie mnie decydować o tym, czy Twój problem można było rozwiązać czy nie. Nie obwiniaj się i nie rozpamiętuj. Wyciągnij jednak wnioski, a jeśli wszystko jeszcze przed Tobą – nie daj się!

To druga część cyklu o karmieniu piersią. Pierwszą, z której dowiesz się dlaczego jestem laktoterrorystką, znajdziesz TUTAJ (KLIK!).

Czy wiecie, że tylko 4% kobiet nie może karmić piersią? W „nie może” mieszczą się wszystkie znane medycynie i ludzkości przyczyny. Te 4%, przy udziale fachowej pomocy, można zminimalizować do faktycznych 2%. Niewiele, prawda? Jaka jest natomiast praktyka? Przeglądam blogi, fora internetowe, słucham zwierzeń i mam wrażenie, że kobiet, które napotkały na swej drodze niedające się pokonać przeszkody jest całe mnóstwo. To nie złudzenie.

sobota, 10 października 2015

Piąty miesiąc ciąży


Piąty miesiąc w pełni. Ba! Za kilka dni połowa. POŁOWA! Dwudziesty tydzień! Pędzi mi ten czas jak oszalały, jak wczoraj pamiętam badania prenatalne, a tymczasem już jutro idę na USG połówkowe. Kwestia przygotowań do porodu i powitania nowego członka rodziny nadal poza strefą moich zainteresowań, może czas o tym pomyśleć?

czwartek, 8 października 2015

Wspólnie pieczemy bułeczki i ciasteczka oraz kilka słów o tym, dlaczego nie kupuję córce zabawek kuchennych



W ostatni weekend byłyśmy z Różą same, bez taty. Kiedyś takie dni były normą, dziś zdarzają się bardzo rzadko i tęsknię za nimi bardziej niż mogłabym przypuszczać. Chociaż najbardziej lubię, kiedy w domu jesteśmy wszyscy, to cieszyłam się na te nasze dwa wspólne dni. Ponieważ ciąża rządzi się swoimi prawami i na natychmiastową potrzebę ciepłych bułeczek drożdżowych niewiele można poradzić poza szybkim ich zrobieniem, postanowiłam, że zrobimy je razem, po raz pierwszy.

środa, 7 października 2015

Fantastyczne gry logiczne. Xplore Team



Nowe wyszło od Xplore Team! Właściwie to wyszło już jakiś czas temu, ale u mnie ostatnio wszystko niezbyt na czasie. Nie szkodzi; na mądre i rozwijające zadania dla dzieci zawsze jest dobra pora!

poniedziałek, 28 września 2015

O zabawach umuzykalniających, wspólnej grze na instrumentach i aktywnym słuchaniu muzyki. Dziecko na warsztat!



Muzyka i dźwięk otaczają nas bez przerwy, a dzieci zazwyczaj poddają się im intuicyjnie. Tę naturalną ciekawość i wrodzone predyspozycje należy wspierać. To mój pierwszy post z cyklu Dziecko na Warsztat. Temat dowolny – u mnie obowiązkowo muzyka, o której chciałam napisać od dawna. Chciałabym Wam dziś pokazać kilka aktywności, które ćwiczymy regularnie, a także zaproponować zabawy, które wymyśliłam specjalnie na warsztat. Wszystkie pomogą najmłodszym dzieciom zrozumieć świat muzyki i zwrócić na nią baczniejszą uwagę.

poniedziałek, 14 września 2015

Madeline



Animowana Madeline to jedno z pięknych i wyrazistych wspomnień mojego dzieciństwa. Pamiętam, że co tydzień (czy była to środa?) siadałam do swojej ulubionej Dobranocki z prawdziwym podekscytowaniem i zniecierpliwieniem. Madeline była inna niż znane mi bohaterki – była niesforna, pewna siebie, miała swoje zdanie, potrafiła wyrażać emocje (dziś te same cechy znajduję u Basi –KLIK!). Cieszę się, że moja córka ma szansę poznać oryginalną Madeline autorstwa Bemelmansa i być może związać z nią swoje własne wspomnienia. 

piątek, 11 września 2015

"Huśtawka" Timo Parvela, Virpi Talvitie



Pi jest samotny i marzy o tym, żeby znaleźć kogoś, kto będzie się z nim huśtał. Zamiast towarzysza nadchodzi jednak wichura, która łamie stojący opodal świerk. Ten uderza w huśtawkę i wysyła niedźwiedzia wprost... na księżyc. To dopiero początek przygód. Na swojej drodze Pi spotka jeszcze kilka osobliwych postaci, a każda z nich przekazuje mu życiową naukę. Bez obaw, dydaktyzm zostawiamy daleko w tyle. „Huśtawka” to typowa powieść drogi, której celem jest zrozumienie własnych emocji i znalezienie przyjaciela.

piątek, 4 września 2015

Ostatnio przeczytane #1


Jak wiecie – mój blog się zmienia. Zaczynałam od książek, jednak coraz mnie sensu widzę w pisaniu wyłącznie o nich. Tematyka bloga to teraz przede wszystkim książki dla dzieci, staram się też ewoluować nieco w kierunku parentingu (tak, też nie lubię tego słowa). Książki są jednak bardzo ważną częścią mojego życia, czytam je nieustannie, ostatnio nawet więcej niż dotychczas. Te najlepsze (albo najgorsze!), na które warto zwrócić szczególną uwagę, zawsze znajdą na blogu miejsce dla siebie. O pozostałych, o których warto wspomnieć, pisać będę w cyklu Ostatnio przeczytane; o każdej książce pojawi się kilka zaledwie zdań, najważniejszych przemyśleń. Wciąż bardzo lubię opowiadać o tym, co przeczytałam i nie chcę całkiem z tego rezygnować. Myślę, że taki cykl to dobry pomysł i być może właśnie skondensowane notki sprawią, że ktoś zainteresuje się daną powieścią. Do dzieła! 

sobota, 29 sierpnia 2015

Książki do skakania, tupania, klaskania. Mr Croc!



Na książki Jo Lodge trafiłam tak, jak zazwyczaj trafiam na dobre książki – przypadkiem. Przeglądałam ten nieszczęsny Amazon, recenzje okazały się zachęcające, a atrakcyjne pop-upy podpatrzone na zdjęciach w internecie okazały się zachwycające. Mr Croc trafił pod nasz dach!

czwartek, 27 sierpnia 2015

Badania prenatalne i płeć



Tak, tak, USG po 12 tygodniu już za mną. Skończyłam pierwszy trymestr i przyznam, że dopiero teraz odetchnęłam z ulgą. Wszystko zwalić muszę pewnie na barki przykrych doświadczeń, ale do tego czasu staram się nie cieszyć ciążą zbyt mocno; boję się i spodziewam najgorszego. Kiedy jednak magiczne pudełko zwane aparatem USG i siedzący za nim lekarz upewnią mnie, że wszystko jest w porządku, a symboliczne trzynaście tygodni zaznaczą się w kalendarzu – kamień spada mi z serca.

wtorek, 25 sierpnia 2015

Wakacje nad morzem. "Lato Stiny" Lena Anderson



Kilka ostatnich dni spędziłyśmy z moją mamą, a babcią Róży nad morzem. Pogoda wręcz idealna, bo załapałyśmy się jeszcze na falę największych upałów. Wakacje z mamą rządzą się swoimi prawami i chociaż za mężem się trochę tęskni i żałuje go, że on w pracy, kiedy my na plaży, to jednak jest się na tej wycieczce stroną ciągle jakby małoletnią. A takiej to nakupować należy jak ta Michaśka lujowi*, sypią się więc na każdym kroku lody, gofry, szejki i ryby z frytkami (a wiadomo, że kobiecie ciężarnej lody, frytki i szejki należą się podwójnie!). Są i książki niespiesznie nad szumiącą wodą czytane, najchętniej te w wakacyjnym klimacie. 

sobota, 15 sierpnia 2015

Poczytaj mi... zdania


Książki chciałam pokazać na blogu już jakiś czas temu. Ich grupą docelową są, z założenia, zaczynające dopiero czytać kilkulatki, jednak mam Wam zamiar dzisiaj udowodnić, że to idealne książki dla roczniaków.

środa, 5 sierpnia 2015

Killer



Zaskoczyło mnie kilka tygodni temu moje dziecko. Na oknie siedziała mucha, dziecko bardzo stanowczo zaczęło ciągnąć mnie w przeciwnym kierunku, prosto do lodówki, na której wisi packa*, po czym wyraźnie dało mi do zrozumienia, że mam muchę tę zabić.

wtorek, 4 sierpnia 2015

Trzeci miesiąc ciąży


Kilka informacji na temat trzeciego miesiąca ciąży. Bardzo lubię czytać podobne podsumowania na innych blogach, dlatego również i sobie sprawie sobie co miesiąc taką przyjemność. Krótkie, techniczne, ze zdjęciem brzucha. Do porównywania, sprawdzania, wspominania.

sobota, 1 sierpnia 2015

Karmienie piersią, czyli o tym, dlaczego jestem laktoterrorystką



Tego artykułu powinno w ogóle nie być; karmienie piersią nie powinno być tematem debaty, ono po prostu powinno być. Stało się tymczasem alternatywą, tylko jedną z dostępnych opcji. A skoro dyskusja się toczy – i ja biorę w niej udział.

wtorek, 28 lipca 2015

niedziela, 26 lipca 2015

Drugie dziecko - dlaczego teraz?


Można by pomyśleć, że mając takie hajnid bejbi jak ja (KLIK!), nieprędko zacznie się myśleć o kolejnym powiększaniu rodziny, tym bardziej, że pierwsza latorośl wciąż taka mała i nieporadna – między dziećmi będą niecałe dwa lata różnicy. Na horyzoncie zbliża się jednak Róży rodzeństwo i to pieczołowicie wystarane, zaplanowane i wyczekane. Czemu? Oto sześć powodów.

sobota, 25 lipca 2015

Bardzo dobre wieści!


Udało się – jestem w ciąży!

Na początku sama nie mogłam w to uwierzyć. O pierwszą ciążę człowiek zabiegał latami, martwił się, pocił, tracił nadzieję. Druga przyszła od razu, zgodnie z planem. Jestem najszczęśliwsza na świecie!

czwartek, 23 lipca 2015

O tym, jak zostałam stalkerem. "Jak kreatywnie wspierać rozwój dziecka" Natalia Minge, Krzysztof Minge

Jak kreatywnie wspierać rozwój dziecka
Natalia Minge, Krzysztof Minge
Wydawnictwo Edgard
Stron: 224


Znalazłam ich przypadkiem, cztery lata temu. Szukałam czegoś o metodzie Domana i na Youtubie trafiłam na ich film. Na filmie dwuletni chłopiec biegle czytał. Ponieważ robił to w sposób naprawdę uroczy obejrzałam kolejne nagranie, a potem jeszcze kolejne i przepadłam.

poniedziałek, 20 lipca 2015

High Need Baby? DIY!



Dziwną tendencję zauważyłam. Pojęcie High Need Baby zaczęło być modne. Każde, najmniejsze nawet odstępstwo od wizerunku spokojnego, śpiącego w swoim łóżeczku niemowlęcia nazywane jest wybujałymi wymaganiami. Kim jest High Need Baby i kto może swojemu dziecku nadać to modne miano? Ten post to klasyczny przykład postawy „wszyscy mają źle, ale ja to już najgorzej”. Czasami jednak trzeba.

środa, 15 lipca 2015

Ahoj, przygodo! Xplore Team. Survival. Na tropie przygody



W moje ręce znów trafiło podłużne pudełeczko. Xplore Team, wyrosłe z rewelacyjnego CzuCzu i oferujące materiały dla starszych dzieci, rozwija swoje skrzydła. Tym razem proponują wyjście w teren i prawdziwą szkołę przetrwania – Survival. 

wtorek, 14 lipca 2015

Podróż do wnętrza ziemi... i wody. "Pod ziemią, pod wodą" Aleksandra i Daniel Mizielińscy


Jeśli lubi się Mizielińskich i ma się już na półce postawione na grzbiecie „Mapy” (bo inaczej się nie mieszczą), to siłą rzeczy człowiek widząc, że wychodzi kolejny ich album – wie, że będzie on dobry. Jak na szpilkach oczekuje się wtedy premiery (która na dodatek zbiega się z mega promocją w jego ulubionej księgarni), a w końcu się kupuje i jest się z tego powodu szczęśliwym. Człowiekiem takim jestem ja i od kilku tygodni czytam sobie nowość – „Pod ziemią, pod wodą”.

poniedziałek, 13 lipca 2015

Puk, puk! Kto tam? Tidholm!



Książki Tidholm zaczęłyśmy czytać, kiedy Róża miała mniej więcej pół roku, jednak przez kilka kolejnych miesięcy pozostawały one w dziecięcej niełasce. Różę dużo bardziej interesowały wtedy książki dotykowe albo oferujące inne atrakcje. Kiedy jednak w wieku jedenastu miesięcy jej rozumienie prostych zdań stawało się coraz większe, a chwilę później opanowała umiejętność stukania – wtedy spojrzała na książki zupełnie inaczej. 

sobota, 11 lipca 2015

Nagrody to nie wszystko. "Cześć, wilki!" Dorota Kassjanowicz

Cześć, wilki!
Dorota Kassjanowicz
Wydawnictwo Dwie Siostry
Stron: 228
Wiek: 8+

Łasa jestem na nagrody, oj łasa. Nike, Noblem i innymi wyróżnieniami można mnie kupić. Kupiła mnie więc debiutancka powieść Doroty Kassjanowicz „Cześć, wilki!”, która zdobyła tytuł książki roku 2014 w konkursie Polskiej Sekcji IBBY. Okazuje się jednak, że nagrody to nie wszystko.

piątek, 10 lipca 2015

CzuCzu! Zabawy kreatywne. Królewny i księżniczki


Jakiś czas temu pokazywałam Wam na Facebooku (KLIK!) prezenty, które przygotowałam dla moich małych kuzynek. Roczna Marysia i czteroletnia Emilka obdarowane zostały oczywiście książkami i innym księgarnianym asortymentem. Pomysły gromadziłam już od dawna, a zakupy i ostateczna selekcja sprawiły mi naprawdę wiele radości. Dziewczynki mieszkają w Niemczech, ich mama jest Polką, a tata Włochem; obie są więc trójjęzyczne. Ostatni miesiąc spędziły w Polsce, w Tleniu, gdzie od czasu do czasu razem z nami byczyły się (KLIK!) i oddawały rozrywkom wszelakim. Kiedy szukałam dla nich prezentów idealnych zależało mi na dwóch cechach. Po pierwsze, miały to być materiały atrakcyjne same w sobie, takie, których nie sposób nie polubić. Po drugie, chciałam, żeby były to produkty polskie, niedostępne w ich kraju. Padło więc na arcypolską dziewczynkę – Basię (KLIK!) oraz na CzuCzu, które uwielbiam i które jest zawsze dobrym pomysłem. Tutaj w moje potrzeby wstrzeliła się nowość wydawnictwa – „Zabawy kreatywne. Królewny i księżniczki”.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...