sobota, 14 marca 2015

Gracie?


Ruszam z grami. Już by wypadało. W końcu obiecuję i obiecuję, nawet sobie w nagłówek taki manifest wstawiłam. Postronny obserwator, który przypadkiem trafi na moją stronę, mógłby się poczuć nieco skonsternowany widząc takie burzliwe zapewnienie i nie znajdując na blogu zupełnie nic, co treścią choć trochę pasowałoby do obrazka na górze. Ale ruszam! Pierwsza recenzja jest już prawie gotowa i na dniach się tutaj pojawi. Czego będzie dotyczyć – nie zdradzę. Powiem tylko, że grę można znaleźć na jednym ze zdjęć. ;) Wydaje mi się jednak, że niezbędny jest krótki komentarz i wprowadzenie. No, lubię wprowadzenia!

Daleko mi do profesjonalisty, nie znam się na grach jakoś szczególnie, w wiele bardzo znanych tytułów nie grałam nigdy i zazwyczaj nie orientuję się w wydawniczych nowościach. Kilka lat temu dokonałam jednak szokującego odkrycia; oto okazało się, że świat planszówek nie ogranicza się do „Chińczyka” i „Eurobusinessu”. Wiedziałam, że istnieją inne gry, ale wydawało mi się, że to jakieś rozbudowane wersje tych mi znanych, a ich grupę docelową stanowią dzieci. Nie pamiętam już jak do tego doszło, ale nagle okazało się, że przy grach planszowych można spędzić czas w naprawdę fajny sposób. Zaczęłam czytać artykuły, recenzje. W końcu skompletowałam swoją własną „biblioteczkę” z ciekawymi grami.  Wkrótce zainteresowanie tematem przerodziło się w pasję.
Biblioteczkę...
Pisząc "gry planszowe" bardzo generalizuję. Do jednego wora wrzucam tu gry typowo planszowe, ale też karciane, kafelkowe i tak dalej. Trafniejsze byłoby tu sformułowanie "gry towarzyskie", ale brzmi ono głupio. W przyszłości, choć będę starała się jak najbardziej precyzować to, o czym piszę, pewnie będą się przewijać te nieścisłe "planszówki". 

...w pasję.


 

Jakim jestem graczem? 

Typowo niedzielnym. W zamierzchłych czasach, kiedy miałam kupę wolnego czasu i nie spędzałam całego wieczoru w kleszczach małego ssaka, razem z mężem grałam praktycznie codziennie. Pewnie nadal by tak było, bo to jedna z naszych ulubionych form spędzania wolnego czasu, ale czas się nie mnoży, niestety. Nasze rozgrywki nigdy nie były jednak profesjonalne. Systematycznie i z premedytacją ignorujemy zasady, według których na koniec trzeba podliczać jakiekolwiek punkty. Ważny jest sam fakt grania. Najczęściej gram z mężem, dlatego też najmocniej interesują mnie gry dwuosobowe. Nigdy nie uczestniczyłam też w żadnym turnieju, w ogóle rzadko mam okazję pograć w większym gronie. Nie zdarzyło mi się uczestniczyć w spotkaniu, którego celem byłoby tylko i wyłącznie granie w gry. Taka sytuacja mi odpowiada. Lubię, gdy obok kart i kości stoi miska z czipsami albo orzeszkami (chociaż tłustych odcisków palców na kartach nie lubię!). 

Jakie gry lubię i co jest dla mnie ważne w grach?

Przede wszystkim takie, których instrukcję rozumiem po pierwszym przeczytaniu. Nienawidzę przebijać się  przez dziesiątki stron i pod koniec nie pamiętać co było na początku. Co do samych gier, to bywa różnie. Uwielbiam planszówki, których rozgrywka jest długa i skomplikowana. Takie, które wymagają wcześniejszego przygotowania prowiantu i przy których siedzi się potem cały wieczór. W czasach "dziecięcego niedoczasu" doceniam jednak gry, w które można zagrać w czasie, kiedy dziecko je chrupkę, a które nadal pozostają znakomite. Całymi dniami mogłabym grać w gry logiczne. Z drugiej strony lubię nutkę losowości i dreszczyk, który ze sobą niesie. Lubię mówić "ale mi się poszczęściło!". Lubię negatywną interakcję. W "Chińczyku" wolę kogoś zbić, niż wykonać ruch, który zapewni mi bezpieczeństwo. Zazwyczaj nie interesuje mnie tematyka gry, choć wolę być budowniczym średniowiecznej katedry niż dowodzić armią zombiaków. "Klimat" rzadko ma na mnie jakikolwiek wpływ; gry abstrakcyjne są dla mnie często lepsze niż te z oryginalnymi tematami. Lubię jednak, gdy gra czegoś uczy, nawet jeśli jest to tylko odrobina historii bądź geografii. 
Półeczkę...
Bardzo lubię też gry dla dzieci. Uważam, że granie wspólnie z dziećmi jest jedną z najbardziej rozwijających, a przy okazji przyjemnych form wspólnego spędzania czasu. Choć wszystko to bardzo na wyrost, to, podobnie jak w przypadku książek, od dłuższego już czasu kupuję tytuły, które szczególnie mnie zainteresowały i kompletuję półeczkę, z której, mam nadzieję, już niedługo zaczniemy wyciągać pierwsze pudełka.

Od dłuższego już czasu...
Niektóre gry pamiętają jeszcze czasy mojego dzieciństwa.
Jakie będą moje recenzje?

Czytając recenzje w Internecie zazwyczaj spotykam dwa ich rodzaje. Są więc teksty profesjonalnych graczy, którzy całymi dniami rżną planszówki, a ich opinie pełne są wyrażeń, których w ogóle nie rozumiem i porównań do gier, o których nie słyszałam. Niewiele wynoszę z nich dla siebie. Są też twory na wyrost zwane "recenzjami". tworzone przez ludzi, którym do dziś nie było dane wychylić się ponad pułap "Chińczyka". Te z kolei są najczęściej bardzo rozwlekłym opisem zasad gry i zawsze zastanawiam się po co w ogóle powstały.
Chcę, żeby moje recenzje były krótkie. Jeśli czytacie mnie regularnie, to wiecie, że nie potrafię pisać zwięźle, ale właśnie tu chciałabym ćwiczyć tę umiejętność. O ile krótki opis mechanizmu gry i kilka słów na temat tego, jakie jest nasze, czyli graczy, zadanie, uważam za potrzebne, o tyle szczegółowy opis akcji dostępnych podczas rozgrywki i zasady punktacji to jakieś nieporozumienie. Naprawdę, w niemal każdym sklepie internetowym z grami pobrać można instrukcję. 
Stolikowo-nocny niezbędnik

Chcę przekazać tylko to, co najważniejsze, wzbogacić to wszystko własnymi przemyśleniami i wrażeniami.
Chcę pisać recenzje, które sama chętnie bym przeczytała i dotrzeć do ludzi, którzy zastanawiają się w co zagrać po niedzielnym rosole. Albo do takich, którzy są wprawdzie mistrzami w zdobywaniu czarnej ulicy i wszystkich kolei, ale chętnie spróbowaliby czegoś nowego. 




A Wy, gracie w planszówki? Jakie są Wasze ulubione tytuły i co cenicie w grach? A może to dla Was całkowita nowość? Wtedy tym bardziej będzie mi miło być Waszą przewodniczką. :) 


17 komentarzy :

  1. Ale masz kolekcję! Moja to się chowa :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Imponująca kolekcja. Ja kiedyś częściej grałam w planszówki - teraz dzieci maja swoje zajęcia, a ja czas wolny spędzam na czytaniu. Moją ulubioną grą od dziecka jest Eurobiznes. Kiedyś gdy byłam w szkole podstawowej wraz z moją paczką graliśmy w każdy zimowy wieczór :) Miło było.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale masz zbiory. :) Lubię grać w planszówki, świetna zabawa, choć ostatnio coraz mniej czasu i okazji ku temu niestety.

    OdpowiedzUsuń
  4. My z mężem gramy praktycznie codziennie po pracy, to jest moja ulubiona/nasza ulubiona forma relaksu i nie wyobrażam sobie bez niej żyć :)
    Do naszych ulubionych gier należą wszelakie quizy, szczególnie Trivial Pursuit (nie wiem czy jest w Polsce dostępny) a także gry typu Taboo (ta gra z tego co wiem dostępna jest w Polsce).
    Mamy jeszcze w domy grę planszową,która powstała na podstawie serialu CSI i jest swietna! ( znowu nie wiem czy jest ona dostępna w Polsce) a także gra, w którą gramy do uspokojenia:Forbidden Island (w Polsce chyba też niedostępna)
    Tak poza tym mamy jeszcze w domu Clueda:wersja, która dzieje się w Edynburgu i Dixit (w którą gramy głównie da śmiechu) :) Gry są dosyć drogie, dlatego z chęcią poczytałabym recenzje innych gier zanim zdecydowałabym się coś zakupić.Ponadto,uwielbiam czytać twoje recenzje, ponieważ masz taki niesamowity dar do opisywania wszystkiego, że już się nie mogę doczekać kolejnych recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie komentarze naprawdę dodają skrzydeł! Dziękuję! :)
      Cluedo i Dixit są super, ale w dwie osoby raczej kiepsko się w nie gra. :(

      Usuń
  5. W końcu! Nawet nie wiesz jak długo czekałam na to, byś zaczęła pisać recenzje planszówek! :D Mam nadzieję, że polecisz naprawdę DUŻO ciekawych gier dla 2 osób. :) Już nie mogę się doczekać recenzji. :D Chciałabym zacząć z mężem grać w gry planszowe, ale nie mogę się zdecydować jaką kupić, więc póki co gramy w karty. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem kompletnym laikiem jeśli chodzi o gry planszowe. Po pierwsze nie mam zbytnio czasu, nawet w weekendy, a po drugie jeśli już zdobędę chwilę wolnego, to wolę poczytać książkę, pooglądać telewizję bądź spotkać się ze znajomymi na kawę. Zapewne dużo tracę nie próbując zapoznać się z planszówkami, ale na chwilowo nie czuję takiej potrzeby. Mimo to chętnie poczytać twoje posty związane z tą tematyką. A nuż mnie skusisz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A pewnie, że gramy! Teraz głównie z dziećmi, więc i recenzji tej sterty Granny z czwartego zdjęcia wyczekuję ;) ale na studiach byłem typowym graczem, który jeździł po turniejach. Ciekaw jestem Twoich recenzji i jakie gry pokażesz. A na pierwszym zdjęciu dobrze widzę kafelki z "Małego księcia"? Właśnie zastanawiałem się nad kupnem, więc postuluję rychłą recenzję albo krótką opinię w komentarzu, czy kupować dla córek. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      Małego księcia, tak!! Świetna gra, ciekawa, chociaż niezbyt dynamiczna. Losuje się kafelki z częściami planety i układa w całość. Ale trzeba sporo decydować, zaplanować sobie niektóre rzeczy. Nawet młodsza będzie mogła do tego usiąść jak do puzzli. :) Warto, chociaż gra jest trochę zbyt droga jak na jej zawartość.

      Usuń
  8. Będę czekać na te wpisy z wielką niecierpliwością! :D
    Agnnes

    OdpowiedzUsuń
  9. O matko! Imponująca kolekcja gier :) Myślę, że gry planszowe to super forma spędzania czasu z rodziną, niestety teraz w wielu domach każdy siedzi przed swoim komputerem i klika w gry online, a przecież można rozerwać się w realu, z bliskimi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam planszówki :D dawno miałam okazję grać a szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zabrałabym Ci większość z tych gier! :) Ja niestety również gram bardzo rzadko, za czym w zasadzie tęsknię...

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow. My dopiero budujemy naszą "grotekę" i nie dosięgamy Ci do pięt. Oboje uwielbiamy Osadników z Catanu, chętnie gramy w szachy i ostatnio zakochaliśmy się w Tabu :). I czasem, gdy mamy z kim, gramy w Aboreę (RPG).

    OdpowiedzUsuń
  13. O ja! Jaka kolekcja :D my mamy dwie - Monopoly i Scrable ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolekcja gier imponująca :) Ja chyba nie mam żadnej niestety, ale kuzynki córka ma mnóstwo więc albo do mnie przynosi, albo gramy u niej lub u babci :D Ostatnio miałyśmy fazę na monopoly dla dzieci :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Niezłą masz kolekcję, ja najbardziej lubię gry logiczne i quizy, ale większości z tych Twoich nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...