niedziela, 29 marca 2015

Myślenie to dobra zabawa! Życie, uczucia, dobro i zło, ja... Co to takiego?




Na fali ostatniego wpisu i dyskusji pod nim, w związku z przekazywaniem wartości, umiejętnością rozmowy z dzieckiem i kształtowaniem poglądów postanowiłam pokazać książki, które w doskonały sposób posłużyć mogą za narzędzie do tego.

Książki z serii „Dzieci filozofują” to jedne z najbardziej wyjątkowych w mojej wcale niemałej kolekcji. Wszystkie wydane prze Zakamarki, wszystkie autorstwa Oscara Brenifiera. Do tej pory wyszły cztery, piąta, o pięknie i sztuce – w przygotowaniu. Mam nadzieję, że będą też inne. Marzy mi się taka o bogach i religiach, no marzy się!

Pozostańmy jednak przy tym, co jest, a jest już sporo. Każda książka to sześć pytań. Pytania zazwyczaj bardzo ogólne, filozoficzne, dotyczące życia, uczuć, emocji, człowieka, wartości. Do każdego pytania przykładowe odpowiedzi. Niektóre oczywiste, narzucające się od razu, inne zaskakujące. Wszystkie jednak od razu zakwestionowane, ponieważ pod każdą z nich kolejnych kilka pytań. 



To nie są książki do czytania. To raczej narzędzie do tego, aby rozmawiać, aby poznawać swoje opinie i nauczyć się wyrażać emocje. Nad każdą książką z serii można spędzić długie godziny poznając swoje wzajemne uczucia, nabierając względem siebie zaufania i budując poczucie bliskości. To także wstęp do nauki o tym, że świat, w którym żyjemy nie jest miejscem opisanym i każdy z nas może go interpretować w dowolny sposób. To nie są gotowe odpowiedzi (które, moim zdaniem, zawsze będą złym wyborem, jeśli chodzi o dzieci), ale zbiór wątpliwości, które prowokują do myślenia i do dyskusji. Ilość pytań i tematów do rozmów jest ogromna i w zasadzie nie kończy się na tym, co napisane zostało w książce. Każdy bowiem może mieć własne pomysły na odpowiedzi, a każde pytanie rodzi dziesięć kolejnych. Te najciekawsze, które na bieżąco przychodzą mi do głowy notuję sobie na marginesie.

Jestem wielką zwolenniczką rozmów z dziećmi. Wierzę, że odpowiednio zadane pytanie, inne niż „co było na obiad w przedszkolu?” jest dla młodego rozmówcy rozwijające bardziej niż wszystkie pozalekcyjne lekcje angielskiego, pianina i szachów razem wzięte. Wszystko, co jest inicjatywą rodzica i co wiąże się z jego obecnością i zaangażowaniem jest ważne. A jeśli tym samym można rozbudzić ciekawość świata oraz nauczyć, że warto kwestionować pewne „odwieczne prawdy” i „oczywiste oczywistości”, to tym bardziej należy to robić.

Wydawca oznaczył docelową grupę odbiorów serii jako dzieci w wieku 7+, ale nie widzę powodu, aby czekać z filozoficznymi rozmowami tak długo. Sama mam zamiar poruszać tematy z książek jak tylko moje dziecko zacznie składać dłuższe zdania. Bo czemu nie? Większość pytań będzie całkowicie zrozumiała dla trzy lub czterolatka. A co to będzie za przygoda posłuchać teorii powstałych w umyśle nieskażonym jeszcze edukacją i społecznymi truizmami. A potem patrzeć jak to wszystko ewoluuje, jak się rozwija, jak zamienia w najszlachetniejszy rodzaj inteligencji.

Cała seria otrzymuje ode mnie zaszczytną etykietę „wybitna”, bo jest to coś naprawdę wyjątkowego i niepowtarzalnego, a przy okazji rzecz, której w żadnym domu, a nawet szkole zabraknąć nie powinno.

Pozostawiam Was z kilkoma przykładowymi stronami. 


















Życie, co to takiego?
Dobro i zło, co to takiego?
Uczucia, co to takiego?
Ja, co to takiego?
Oscar Brenifier
Ilustracje (kolejno): Jérôme Ruillier, Clément Devaux, Serge Bloch, Aurélien Débat
Okładka: półtwarda
Stron: 96 (każda)
Wiek: 4+ (wg mnie), 6+/7+ (wg wydawnictwa)

 

10 komentarzy :

  1. Inspirujące. :D My polecamy pozycję "My Ludzie" Elizy Piotrowskiej wyd. Czarna Owieczka. Dla dzieci 5+. Książka jest też właśnie wstępem do dyskusji o różnicach, tolerancji, religiach, upodobaniach. Opiera się głównie na obrazkach i prostych zagadnieniach. Pozdrawiam
    Jagoda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znałam tej książki, ale chętnie kupię przy najbliższej okazji, zwłaszcza że bardzo lubię książki z tego wydawnictwa. Dzięki!

      Usuń
  2. bardzo ciekawa seria
    takie podpowiedzi typu "rozwiń temat" pewnie czasem się przydają, ale... co jeśli rodzic nie będzie wiedział jak odpowiedzieć?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie na żadne z tych pytań nie ma jednej, dobrej odpowiedzi. Wydaje mi się, że dość dużą wartością będzie powiedzieć „nie wiem, a co ty o tym myślisz?”. W końcu "wiem, że nic nie wiem" i te sprawy. Tym bardziej, że są też pytania na temat rodziców (czy rodzice są nieomylni, czy zawsze mają rację itd.). :)

      Usuń
  3. Kiedyś takie książeczki bardzo by mi pomogły :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama z chęcią bym to poczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha, to brzmi trochę jak rachunek sumienia (forma tych pytań) :D Ale ciekawe, ciekawe. Jak tak czytam Twoje wpisy o książkach dla dzieci, to jestem pewna, że jak nadejdzie mój czas, to nie będę miała szansy się nudzić podczas zabaw z dzieckiem (jeśli oczywiście kupię choć 1/100 Twoich zbiorów) ;)
    Agnnes

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialne! Nie wiem jak żyłem zanim trafiłem na Twojego bloga (bo że dostatniej to pewne). Koniecznie muszę je mieć. Ale drogie są, cholery. A gdyby tak jedną wybrać, na próbę, to którą? I brawo za podejście!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To okropnie trudne pytanie! Naprawdę nie wiem! Wszystkie są genialne i każda ich strona jest świetna. Najmniej podobały mi się ilustracje w "Uczuciach", ale to tyle. :P Hmmm.... Ze względu na dobór tematów niech będzie "Życie" albo "Ja". :)

      Usuń
    2. Starszej córce Zając przyniósł dzisiaj "Życie". Rewelacja!!! Nawet już sobie gawędziliśmy na niektóre tematy. :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...