sobota, 2 maja 2015

Przygody ciąg dalszy. Seria „Naukowe śledztwo”


Jakiś czas temu pisałam o serii „Matematyczne śledztwo”, która bardzo mi się spodobała i udowodniła, że problemy matematyczne można przedstawić interesująco. Kiedy podczas pisania recenzji szukałam informacji o książkach, na stronie wydawnictwa zobaczyłam coś, od czego oczy mi się zaświeciły. Nowość, seria „Naukowe śledztwo”, czyli mniej więcej to samo, tyle że tym razem młody czytelnik zmagać się będzie nie z matematyką, ale z fizyką, biologią, chemią i wiedzą o kosmosie. Świecące oczy okazały się uzasadnione.

Konstrukcja książek i pomysł na nie są niemal identyczne. Czytelnik znowu postawiony zostaje przed frapującą, tajemniczą i bardzo niebezpieczną misją do rozwiązania (choć tutaj bohaterem jest bez wątpienia chłopiec, co na minus; w książkach o matematyce tożsamość bohatera nie była oczywista, a przecież dziewczyny też lubią przeżywać przygody i krzyżować szyki złodziejom). Na gorsze zmieniła się szata graficzna. Poprzednio informacje podane były na jasnym tle, a kolejne zadania umieszczone w przejrzystej i uporządkowanej przestrzeni na stronie. Tutaj trochę przekombinowano, każdą stronę naszpikowano rysuneczkami, kolorowym tłem w formacie makro i przypadkowo rozmieszczonymi ramkami z informacjami. Książki są mniej czytelne i sprawiają wrażenie chaotycznych (choć może ktoś odnajdzie w nich dynamizm, o który zapewne chodziło twórcom). Po kilku stronach nie zwraca się na to uwagi, ale na początku może męczyć.

To, co najważniejsze pozostało jednak bez zmian. Przygody do stworzenia (bo czytelnik decyduje o  ich przebiegu wybierając prawidłowe rozwiązania) to historie trzymające w napięciu, które motywują do dalszego ich odkrywania. Zagadnienia naukowe nie zostały w nich dodane na siłę, ale stanowią nieodłączny element i tematycznie wpasowują się w opowieść.

Mogłoby się wydawać, że chemia i fizyka, które w programie szkolnym pojawiają się dopiero w gimnazjum sprawią, że poprzeczka zostanie podniesiona zbyt wysoko i książki będą za trudne. Tymczasem tym razem kategoria 6+ naprawdę ma rację bytu. Zagadki naukowe są dużo łatwiejsze niż matematyczne, doskonale mogą zatem wprowadzić czytelnika w świat nauk ścisłych nawet wtedy, kiedy ten nie miał jeszcze z nimi do czynienia. Część zagadek opiera się tu na ciekawostkach, książka o kosmosie jest tego doskonałym przykładem. Sześciolatek, który pierwszy raz zetknie się z tematem, nie będzie znał odpowiedzi na większość z pytań (nawet dwudziestosześciolatka miała z niektórymi problem), ale po jednokrotnym pokierowaniu swoją przygodą, kosmos nie będzie miał przed nim żadnych tajemnic. Przejrzysty słowniczek na końcu każdej książki też ułatwi sprawę. Zagadki chemiczne i fizyczne to zazwyczaj problemy, z którymi spotkać możemy się w życiu codziennym i na które odpowiedzi znaleźć możemy wykonując proste doświadczenia, do czego zachęcam, bo takie zastosowanie wiedzy w praktyce jeszcze bardziej ugruntuje zdobyte informacje. 






Książki są cienkie i niepozorne, ale skrywają zaskakująco dużą dawkę wiedzy i mnóstwo zadań do rozwiązania. Rozwiązując je kolejno, myląc się czasami, przebrnięcie przez całą misję zająć może nawet kilka godzin.

A co znajduje się w każdej części? Tak jak ostatnio, mały sneak peek. :)

Amazońska misja

Łamigłówki biologiczne i, co bardzo ważne, ekologiczne; rośliny, zwierzęta, klimat, ekosystem. Mnóstwo ciekawostek na temat lasów deszczowych i żyjących tam organizmów.







Sekretna formuła

Przygoda z chemią. Misja uratowania fabryki czekolady nie może się nie spodobać, a tworzenie mikstur na pewno zainteresuje młodego naukowca.







Upiorny lunapark

Ciekawa historia z elementami horroru, w której walczyć musimy z wampirami, duchami i tajemniczymi upiorami. Fizyka, którą da się zrozumieć, a nawet polubić. Pomyślałby kto!









Zagubieni w kosmosie

Ogromna dawka wiedzy na temat kosmosu i historii kosmicznych podbojów w klimacie science fiction.







Powinnam być już za stara na takie rzeczy, ale wciąż fascynuje mnie walka z upiorami i ratowanie świata (to chyba wpływy „Supernatural”). Zgodnie z zasadą, że dzieci realizują niespełnione ambicje swoich rodziców, chciałabym w przyszłości zaszczepić w Róży zainteresowanie naukami ścisłymi i być może ustrzec ją przed karierą kulturoznawcy. Z „Naukowym śledztwem” może się to udać! 




Sekretna formuła
Zagubieni w kosmosie
Upiorny lunapark
Amazońska misja 
Dan Green
Ilustracje: David Shephard, Damien Jones (Amazońska misja)
Stron: 48 (każda)
Oprawa: półtwarda
Wiek: 6+ 

9 komentarzy :

  1. Bardzo fajnie prezentuje się ta seria :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdy byłam mała kochałam takie książki, to znaczy nie było aż tak cudownych, ale moją ulubioną była "Encyklopedia ważnych pytań i ciekawych odpowiedzi" :) Polecam serdecznie, świetna pozycja. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy02 maja, 2015

    Te o matematyce dzięki Tobie mamy wszystkie, pisałam Ci z resztą ostatnio. Bardzo nam się podobają, niektóre zadania są jeszcze troszkę za trudne, ale razem siadamy i można to łatwo wytłumaczyć. Na pewno kupię też te, jeśli też są takie dobre.
    Kariera kulturoznawcy. ;) Moja kariera socjologia niewiele lepsza. ;)
    Ania K.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja, i ja! Podczas ostatniej promocji w Arosie kupiłam i mój syn jest zachwycony. Ma 7 lat, ale z większością sobie poradził, wkręcił się doszczętnie w te zadania. Fajne wydają się te tomy o nauce, na pewno też je będziemy mieć. Ciekawe czy wyjdą kolejne części?
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Cieszę się, że książki się u Was przyjęły! :)

      Usuń
  4. Mam ogromną ochotę też sobie kupić jedną lub dwie! :) Wydają się bardzo ciekawe. Czasem kupuję książki na wyrost, na przykład "Wroga" niedawno. Na szczęście mam siostrzeńca, który chyba dostanie tą część o kosmosie w prezencie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Do matematyki mnie przekonałaś i mam tę o analizie danych. Powiem Ci, że trochę przysiadłem ze Starszą, która ma 6 lat i nawet udało nam się przejść przez przygodę! Świetna sprawa z przygodą naukową!

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy09 maja, 2015

    hej, a czy w tych ksiazkach sa jakieś odpowiedzi na koncu? bo dziecko może nie znac odpowiedzi, a ja tez na niektóre miałabym problem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To działa inaczej. Zawsze jest kilka odpowiedzi do wyboru i przy każdej z nich numer strony, na którą trzeba się udać. Jeśli odpowiedź jest prawidłowa, to będzie tam taka informacja, jeśli natomiast wybraliśmy błędnie - poprowadzeni zostaniemy na stronę, gdzie wyjaśniony zostanie nasz błąd i instrukcja, co robić dalej. Dzieci mogą więc samodzielnie kontrolować swoje błędy. :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...