piątek, 10 lipca 2015

CzuCzu! Zabawy kreatywne. Królewny i księżniczki


Jakiś czas temu pokazywałam Wam na Facebooku (KLIK!) prezenty, które przygotowałam dla moich małych kuzynek. Roczna Marysia i czteroletnia Emilka obdarowane zostały oczywiście książkami i innym księgarnianym asortymentem. Pomysły gromadziłam już od dawna, a zakupy i ostateczna selekcja sprawiły mi naprawdę wiele radości. Dziewczynki mieszkają w Niemczech, ich mama jest Polką, a tata Włochem; obie są więc trójjęzyczne. Ostatni miesiąc spędziły w Polsce, w Tleniu, gdzie od czasu do czasu razem z nami byczyły się (KLIK!) i oddawały rozrywkom wszelakim. Kiedy szukałam dla nich prezentów idealnych zależało mi na dwóch cechach. Po pierwsze, miały to być materiały atrakcyjne same w sobie, takie, których nie sposób nie polubić. Po drugie, chciałam, żeby były to produkty polskie, niedostępne w ich kraju. Padło więc na arcypolską dziewczynkę – Basię (KLIK!) oraz na CzuCzu, które uwielbiam i które jest zawsze dobrym pomysłem. Tutaj w moje potrzeby wstrzeliła się nowość wydawnictwa – „Zabawy kreatywne. Królewny i księżniczki”.


Wybór okazał się idealny! Emilce od razu spodobała się walizeczka z kartami. Zainteresowała ją tematyka (królewny i księżniczki to zdecydowanie coś, co wychowywane w tradycyjnym nurcie, czteroletnie dziewczynki lubią, a jeżeli nie jest to przy okazji tandetne, brokatowe i ogłupiające, to brać należy w ciemno!), a także forma zabawki (karty, pisak i oczywiście możliwość ścierania wszystkiego szmatką). Z zapałem wykonywała kolejne zadania, dwie młodsze członkinie gromady (Marysia i Róża ochoczo testowały wytrzymałość kart), a podczas wypadu do Torunia wraz z mamą kupiły większą ilość identycznych zestawów dla koleżanek Emilki. Podbijamy więc Niemcy!




„Zabawy kreatywne. Królewny i księżniczki” to 32 dwustronne karty, w sumie 64 zadania, które można wykonywać wielokrotnie. Ich poziom i charakter jest bardzo zróżnicowany. W zbiorze znajdziemy zadania typowo ćwiczeniowe i znane każdemu maluchowi – labirynty, łączenie kropek, kopiowanie, rysowanie po śladzie (na przykład cyferek). Sporo jest też jednak zadań kreatywnych (i są to moim zdaniem najciekawsze i najbardziej cenne karty), w których liczy się przede wszystkim siła dziecięcej wyobraźni. Tu maluch nie jest proszony o konkretne rzeczy, ale o wymyślenie, a następnie narysowanie jakie jest ulubione danie księżniczki takiej, a kogo spotkała w strumieniu księżniczka owaka. Możliwości jest nieskończenie wiele i każda z nich prawidłowa. Musicie wiedzieć, że jestem wielką fanką kart kreatywnych. Miłością do nich zapałałam na długo przed tym, nim podobne zadania zaczęły być popularne w Polsce. Moje uczucie skoncentrowało się wtedy wokół serii „Doodles”wydawnictwa Usborne (KLIK!). Karty te nadal pozostają dla mnie niedoścignionym ideałem (choć może to tylko siła sentymentu) i na pewno będę jeszcze o nich pisać (bo mam oczywiście całą serię). 




Choć tematyka kart CzuCzu skupia się wokół księżniczek, to nie znajdziemy tu jedynie mdłych , różowych i omdlewających panien, ale władczynie historyczne i bohaterki takie jak księżniczka piratów albo Indian. Podoba mi się ten brak stereotypizacji i zniszczenie wizerunku królewny jako bezbronnej sierotki czekającej na księcia (pamiętacie „Księżniczki i smoki”? –KLIK!).

Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała, że „Królewny i księżniczki” to wznowienie wydanych przez CzuCzu już kilka lat temu bardzo podobnych kart, które oczywiście mam (bo ja mam wszystko!). Zadania w obu zbiorach są bardzo podobne, ale inne, więc jak ktoś ma poprzednie, a chciałby więcej, to można śmiało kupować. Poprzednie „Królewny” ukazały się w serii „Rysuj z CzuCzu”, w której oprócz księżniczek były także „Mity i legendy”, „Wojownicy wszech czasów” oraz „Odkrywcy i wynalazcy”. Liczę na ciekawe wznowienia, także z nowym zestawem zadań, ponieważ poprzednie, oprócz ciekawych ćwiczeń dostarczały też mimochodem sporą dawkę wiedzy. 


Karty to naprawdę fantastyczna, rozwijająca zabawa dla dzieci 4+. Ja miałam przedsmak tego, co czeka nas wkrótce i zdecydowanie jest na co czekać! :) 




Koniecznie przeczytaj też:

6 komentarzy :

  1. Mam teraz jedną Księżniczkę, którą będę mogła porozpieszczać takimi prezentami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne są te karty i temat księżniczek fajnie potraktowany. Pokazałam Michasiowi, bo strasznie bym chciała, żeby takie miał, ale stanowczo odmawia. :(((( Czekam więc na Podróżników albo Wojowników, wtedy już nie będę pytać. Sasasa. ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może takie, bezpłciowe? :) http://www.czuczu.pl/zabawy-kreatywne-dzieci-wieku-3-4/ I Wasza kategoria wiekowa! :)

      Usuń
    2. O, dzięki! Nie widziałam, że też są takie. Biorę! A w ogóle na tych zdjęciach jak się fajnie dziewczyny bawią. Dobrze mieć kuzynki! Mina Róży z drugiego zdjęcia „Ej, co tam masz?!” – bezcenna. :)))

      Usuń
  3. A to dopiero! Wiesz, że mam starsze wydanie? Starsza maltretowała je w nieskończoność, a one ciągle jak nowe. Ale żeby nie było, że taka w tradycyjnym nurcie wychowana, to i „Odkrywców i podróżników” miała! Świetne karty. Ciekaw jestem tych kart z Usborne, wersja wakacyjna wydaje się być ciekawa na teraz, może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nauka i zabawa w jednym. Jestem za! :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...