piątek, 11 września 2015

"Huśtawka" Timo Parvela, Virpi Talvitie



Pi jest samotny i marzy o tym, żeby znaleźć kogoś, kto będzie się z nim huśtał. Zamiast towarzysza nadchodzi jednak wichura, która łamie stojący opodal świerk. Ten uderza w huśtawkę i wysyła niedźwiedzia wprost... na księżyc. To dopiero początek przygód. Na swojej drodze Pi spotka jeszcze kilka osobliwych postaci, a każda z nich przekazuje mu życiową naukę. Bez obaw, dydaktyzm zostawiamy daleko w tyle. „Huśtawka” to typowa powieść drogi, której celem jest zrozumienie własnych emocji i znalezienie przyjaciela.

Cała historia jest mocno niepokojąca. Podróż Pi osnuta jest oniryzmem, a każde wydarzenie (o zaskakującym zakończeniu nie wspomnę!) rozumieć można na kilka sposobów. Na pewno znacie książki, które dadzą się opisać jedynym tylko słowem: „dziwne”. „Huśtawka” jest jedną z nich. Dla mnie jednak to jedna z najciekawszych etykiet, jakie można przypisać powieści, zwłaszcza w literaturze dziecięcej; niejednoznaczność, wielość interpretacji i ten wgryzający się w podświadomość niepokój to najlepsza mieszanka, jaką można zaserwować młodemu umysłowi.

Opowieści tego typu zawsze wywołują u mnie nieuchronne skojarzenie z „Małym księciem”. „Huśtawka” wrażenie to wzmacnia tym bardziej. Być może to wspomniany już oniryzm i zatarcie granicy między rzeczywistością i fantazją, może osobliwość postaci, które na swojej drodze spotyka Pi, a może wplecione w tekst trafne spostrzeżenia bohatera; mądre w swej prostocie, ale nie przemądrzałe. Jedno jest pewne: warto udać się w tę niezapomnianą podróż.

Ilustracje, raczej ciekawe niż ładne, tak jak tekst pełne są wieloznacznych treści. Zdają się poruszać, wypełnione są szczegółem, budzą niepokój, zwłaszcza kiedy spojrzy się na tę nie do końca niedźwiedzią twarz Pi. Wszystko to zresztą nie bez powodu, więcej jednak nie zdradzę. :) 















Huśtawka
Tekst: Timo Parvela
Ilustracje: Virpi Talvitie
Wydawnictwo EneDueRabe 
Stron: 88
Oprawa: twarda

Wiek: 5+

5 komentarzy :

  1. Właśnie z huśtania nic nie wychodzi jeśli nie ma nikogo po drugiej stronie i tak jak pod wieloma względami w życiu.... ktoś musi złapać dziecko za rękę, żeby szło dalej. Bardzo podoba mi się wydanie książki i rysunki. Pozdrawiam ciepło
    www.matkapolka89.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy to TEN Parvela od Elli? (Ella i przyjaciele) Jeśli tak, to ja biorę w ciemno, choć to ciekawe, bo z Twojej recenzji wynika, że "Huśtawka" to taka historia nostalgiczna, poważna, a Ella tryska humorem, literacko jest bardzo lekka i trochę mi to do siebie nie pasuje. Ale może to dobrze odkryć drugą twarz autora, ciekawe jak odbiorę tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwie zupełnie inne książki, choć autor chyba rzeczywiście ten sam. :P Ale faktycznie na skali lekkie-ciężkie Ella i Huśtawka zajmują zupełnie przeciwstawne pozycje.

      Usuń
    2. Tak, to chyba ten. Niestety nie znam Elli, więc się nie wypowiem, ale z opisu rzeczywiście książki wydają się zupełnie różne. Czytajcie koniecznie, ciekawa jestem czy Wam się spodoba! :)

      Usuń
  3. Znam „Huśtawkę” i tez bardzo mi się ona kojarzy z „Małym księciem”. Ale odebrałem to jako wadę, prawie tak, jakby autor na siłę starał swoją fabułę upodobnić. To dla mnie trochę za wiele, ale może przesadzam, bo ogólnie faktycznie niezła historia, obrazki zdecydowanie ciekawsze niż ładniejsze. Chłopcy w przebraniach niedźwiedzi (spoiler!) wyglądają jak stare, grube pijaki. ;) Pozdrawiam Was serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...