czwartek, 28 stycznia 2016

"Greccy herosi według Percy'ego Jacksona" Rick Riordan



Czekałam na tę książkę, czekałam z niecierpliwością odkąd tylko dowiedziałam się, że ma ona powstać. Pierwsza część (KLIK!) zrobiła na mnie oszałamiające wrażenie. Po stworzeniu świata, po bogach, ich zapętlonych biografiach i perypetiach nadszedł czas herosów.

Riordan przekracza pewne granice stosując ironię. Kreując bogów pozbawił ich majestatu, z herosami rozprawił się jeszcze dotkliwiej, bez litości kpiąc z ich cnót, dokonań i uczuć. Wielokrotnie miałam wrażenie, że w swych żartach posuwa się za daleko, że opis fizjologii i uwspółcześnienie dialogów obedrą mitologię z pewnego rodzaju magii i baśniowości oraz że młodszy czytelnik będzie miał problemy z rozróżnieniem tego, co powinno się znaleźć w wersji „kanonicznej”. To wszystko ma jednak głęboki sens. Humor przebijający się z każdej strony i swobodne potraktowanie wielu wątków ułatwia zapamiętywanie wydarzeń. Tak samo dodanie fabuły i dialogów do często niewiele znaczących i niepozornych wydarzeń. Talent Riordana jest niezwykły. Po raz kolejny udowodnił, że mitologia nie musi być skomplikowana. A w zasadzie, że musi i to bardzo, ale że  i tak da się ją objąć zwykłym, śmiertelnym umysłem, że możliwe jest niemylenie Jazona z Tezeuszem i że nawet najdrobniejsze detale da się zapamiętać.

W książce znajdziemy dwanaście rozdziałów, z których każdy poświęcony jest innemu herosowi. Riordan opisuje ich losy bardzo dokładnie, nie pomija nawet najdrobniejszych szczegółów, których na próżno by szukać w innych popularnych wersjach mitów. Są wśród bohaterów sławy tak wielkie jak Herakles i Orfeusz, ale pojawiają się też imiona, o których do tej pory miałam jedynie mgliste pojęcie. Książka ma ponad 500 stron i trudno byłoby w niej zmieścić kogoś jeszcze. Mimo wszystko po skończonej lekturze czułam niedosyt. „A gdzie reszta?” – zadawałam sobie bez przerwy pytanie. No bo żeby całkowicie pominąć postaci tak ważne jak Odyseusz albo Achilles? To spostrzeżenie kazało mi zauważyć, że brakuje tu sporej części mitologicznych opowieści; nie ma wojny trojańskiej i powrotu Odyseusza. Czy to oznacza, że spodziewać możemy się jeszcze jednej książki w mitologicznym cyklu, w której opisane zostaną te właśnie wydarzenia? Kurczowo trzymam się tej nadziej, bo szkoda byłoby nie wykorzystać tak świetnego pomysłu do końca.

Oprócz tekstu są i ilustracje, za które znowu odpowiedzialny jest rewelacyjny John Rocco. Dopełniają książkę Riordana tworząc z niej idealną wręcz całość. W rękach znowu trzymać możemy nie zwykły wolumin, ale prawdziwy skarb.

Polecam „Greckich herosów...” młodszym i starszym. Może nie tym najmłodszym. Podtrzymać tu muszę swoją opinię, że opowieści Percy’ego nie są dobrym materiałem na pierwsze spotkanie z mitologicznym światem. Są jednak idealną okazją do drugiego i kolejnego z nią kontaktu, do lepszego zrozumienia i zapamiętania, a poprzez pobieżną nawet znajomość opisanych historii – do dostrzeżenia całej palety absurdalnego humoru, którym raczy nas Riordan. Także dorosły i obeznany w Parandowskich i innych Kubiakach czytelnik z przyjemnością zanurzy się w lekturze. Ja, jak zwykle przy twórczości autora, bawiłam się znakomicie, a szeroki uśmiech praktycznie nie zstępował z mych ust. Do tego i Was zachęcam. 








Greccy herosi według Percy'ego Jacksona
Tekst: Rick Riordan
Iustracje: John Rocco

Wydawnictwo Galeria Książki
Stron: 524



3 komentarze :

  1. Ojej! Po bogach z całą pewnością chcę przeczytać i herosów! Ciekawa jestem, czy rozprawi się też z egipskimi bogami, skoro napisał egipską serię :). Mitologia w jego wydaniu jest faktycznie o wiele łatwiejsza do zapamiętania niż suche teksty Parandowskiego (czytałam kilka razy i do tej pory nic z niego nie zapamiętałam poza czcionką).

    OdpowiedzUsuń
  2. Dosłownie ryczałam ze śmiechu przy "Bogach". Super, nawet nie wiedziałam że ma być cześć o herosach i że już wyszła, koniecznie muszę przeczytać. :D Ale faktycznie może czeka nas jeszcze "Iliada i Odyseja według Percyego Jacksona", oby!

    OdpowiedzUsuń
  3. "W Parandowskich i innych Kuciakach" - widać, że nie tylko autor ma tu duże pokłady humoru ;) Jestem zaintrygowana, na pewno poznam historię, za wiele powodów, by wymieniać wszystkie, choć jednym z najważniejszych jest Percy <3 Magiczny bohater. Nie mam jeszcze tej powieści, stąd moja szybka chęć powrotu do pierwszej części i także liczę, że na tym tomie się nie skończy. :D

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...