środa, 27 stycznia 2016

Labirynty, labirynty...



Piękne, styczniowe nowości zgotowała nam Nasza Księgarnia. Kolorowe, aktywizujące i pełne labiryntów. Zerknijcie do środka!

Pierwsza to prawdziwy skarb w naszej biblioteczce. Duży format (24x32!), twarda oprawa i ładna szata graficzna zwiastują coś dobrego. Nie bez przyczyny. „Detektyw Pierre w labiryncie. Na tropie skradzionego Kamienia Chaosu” to książka niezwykła. Jest połączeniem wyszukiwanki (o których przecież akurat pisałam – KLIK; tę zaliczyć należy do trudniejszych, przeznaczonych dla dzieci starszych) i klasycznego labiryntu. Do tego wszystkiego dodano fabułę! I to nie byle jaką! „Detektyw...” to książka przygodowa z domieszką kryminału; bardzo klimatyczna opowieść, podczas czytania której wejść można w skórę Pierre’a i naprawdę poczuć się jak na zatłoczonych ulicach francuskiego miasta. Nie jakie tam „poszukaj zielonej skrzynki i idź dalej”, ale prawdziwe wyzwanie i zadanie do wykonania. Ratujemy świat! To ekscytujące i niebezpieczne. 

Jest Pierre – labiryntowy detektyw, jest Paryż, a w zasadzie Operyż go imitujący, jest i tajemniczy Pan X – złodziej-widmo, geniusz zła, który ukradł Kamień Chaosu mający moc zamienienia całego świata w labirynt. W każdym kolejny rozdziale znajdziemy wielką, pełną szczegółowych rysunków rozkładówkę (a jest ich aż piętnaście!), na której musimy pokonać rozległy, wielopoziomowy, pełen przeszkód labirynt oraz wykonać szereg angażujących aktywności. Należy zmierzyć się z wyzwaniami Pana X, wykonać zlecenia różnych postaci, odszukać ukryte obiekty podane w bardzo atrakcyjnej formie (jako część rozgrywającej się przygody). Jest też epilog z dodatkowymi zadaniami; słowem: wiele, wiele godzin fantastycznej zabawy.

Przyznać tu muszę bez cienia zadęcia – „Detektyw Pierre w labiryncie” to jedna z najciekawszych premier, jakie miałam okazję widzieć od naprawdę dawna. Może dlatego, że jak też już pisałam we wspomnianym wyżej wpisie – uwielbiam takie książki i sama przez kilka ostatnich wieczorów z przyjemnością i zaangażowaniem ratowałam świat przed zapadnięciem się w otchłań labiryntu. A może dlatego, że to naprawdę znakomita książka, która w mądry i ciekawy sposób angażuje małego czytelnika, ćwiczy spostrzegawczość i logiczne myślenie, a takie w literaturze dla dzieci cenię sobie bardzo mocno. 

Detektyw Pierre w labiryncie. Na tropie skradzionego Kamienia Chaosu, IC4DESIGN, Hiro Kamigaki, Chihiro Maruyama, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2015, stron: 36, wiek: 4+

 









Gdyby komuś labiryntów jeszcze było mało, to ma przed sobą nie lada gratkę. Oto „Absolutnie fantastyczne labirynty”, a w środku sto naprawdę niesamowitych labiryntów; pomysłowych, oryginalnych i zadziwiająco dziwacznych.

Ich poziom jest bardzo zróżnicowany. Znajdziemy tu niezbyt trudne ścieżki, z którymi poradzą sobie nawet początkujący odkrywcy, innym razem zagłębić się trzeba w meandry poskręcanych i poplątanych dróżek, które na dłużej zatrzymają nawet tych najbardziej doświadczonych.

Poza tym zaproponowane tu labirynty są ładne, tak bardzo ładne! Lawirowanie pomiędzy kolorowymi parasolkami, lodami albo rybkami  jest po prostu przyjemne. To też nie są po prostu tunele do przejścia, ale pełne przeszkód, a czasami nawet niebezpieczeństw wyzwania. Tematyka, od księżniczek, poprzez piratów, aż po zombiaki też powinna zadowolić każdego.

Absolutnie fantastyczne labirynty, Becky Wilson, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2015, stron: 128, wiek: 4+

 










Być może ktoś zastanawia się jak „Absolutnie fantastyczne labirynty” mają się do wydanych w zeszłym roku przez to samo wydawnictwo „Labiryntów nie z tej z ziemi”. Otóż mają się znakomicie! Poprzednia publikacja mi się podobała, oferowała niestandardowe i pomysłowe spojrzenie na labirynty. Nowy zbiór to jednak zupełnie inna jakość. Jest kolorowo, jest jeszcze oryginalniej i po prostu pięknie! Poza tym, hej! To sto zupełnie nowych labiryntów, tamte na pewno od dawna są już uzupełnione. :) 

Labirynty nie z tej ziemi, Thomas Flintham, Nasza Księgarnia, 2014
Koniecznie przeczytaj też:



7 komentarzy :

  1. Labirynty są sprawą fenomenalną, uważam, że to genialna forma rozrywki i edukacji. Książki mi się bardzo podobają, jednak chyba wolę labirynty w formie typowej kolorowanki bo po tych książkach byłoby mi szkoda pisać. A wiadomo jak to dzieci nie zawsze chcą bawić się tylko ,,palcem po kartce" jednak wydanie jest bardzo porządne.
    Pozdrawiam
    matkapolka89

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda! Mam takie same odczucia! Że przecież to zbrodnia zamalować takie piękne obrazki jakimś pisakiem albo kredką. :) No ale cóż, trzeba zacisnąć swoje dorosłe zęby i pozwolić się dzieciom bawić. :)

      Usuń
  2. kręcą mnie to książki już od jakiegoś czasu jednak Don jest chyba jeszcze na nie za mały, ale na pewno z czasem trafią na naszą półkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze, wiem, że się czepiam, bo książki przepiękne, a na pierwszą sama mam ochotę, ALE... wkurza mnie, że prawie wszystkie postaci, z tego, co widzę, to mężczyźni, a i sformułowania do małego czytelnika są sformułowane wyłącznie w rodzaju męskim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej, tu nie jest źle! To znaczy mnie to zawsze bardzo irytuje, ale tu nawet nie zwróciłam uwagi. Na przykład w rewelacyjnej serii „Matematyczne śledztwo”, którą kiedyś opisywałam – tam było już to „męstwo” posunięte na skraj wszelkiej przyzwoitości. Ale tu nie. Listy są do detektywa, który jest facetem no bo tak akurat wypadło, a my jesteśmy tym detektywem. On ma jeszcze przyjaciółkę, która jest wprawdzie bez znaczenia, ale jednak jest. Naprawdę nie ma się czego czepiać! :)

      Usuń
  4. Piękne! Sama jako dziecko uwielbiałam labirynty. Zwłaszcza ten detektyw to po prostu cudo! Przy następnych zakupach zamawiam! Mam nadzieję, że syn pozwoli mi się przypatrywać i trochę pomagać. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Detektyw Pierre w labiryncie" został przeze mnie przetestowany w samotności oraz w towarzystwie i zdecydowanie polecam drugą opcję. Więcej śmiechu, trochę zdrowego ducha rywalizacji i mnóstwo radości.I nie dajcie sobie wmówić, że to książka tylko dla dzieci!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...