wtorek, 10 maja 2016

Elementarz matematyczny


Dziwnym uczuciem darzę książki o matematyce. Choć siebie mianuję humanistką, to właśnie nowinki wydawnicze mniej lub bardziej oscylujące wokół nauk ścisłych śledzę z największą uwagą. Na blogu pokazywałam Wam już dwie świetne serie matematyczne: emocjonujące i aktywizujące „Matematyczne śledztwo” (KLIK!) oraz ćwiczącą analizowanie danych serię „Liczę sobie” (KLIK!). Można by pomyśleć, że dobre pomysły zostały wyczerpane, ale nie! Nasza Księgarnia wypuściła właśnie „Elementarz matematyczny” i choć wcześniej opisywane książki bardzo mi się podobały, to ta jest z nich chyba najlepsza.

Wszystko bardzo niepozorne, bo ani żadnego skakania po stronach, ani zadań do uzupełnienia (poza kilkoma drobnymi aktywnościami pod koniec), ani wreszcie typowej matematyki – nic nie trzeba liczyć ani kalkulować. „Elementarz matematyczny” to zbiór opowiadań o grupie przyjaciół i ich całkowicie zwyczajnych perypetiach. W tym właśnie tkwi siła opowiadań – okazuje się, że nasza codzienność to właśnie matematyka; otacza nas w każdym niemal aspekcie i nie da się bez niej żyć. Każde kolejne opowiadanie pokazuje, że wszystko, co robimy ma jakiś związek z liczeniem albo logicznym myśleniem. Matematyka nie jest tu pokazana jako odrębna dziedzina nauki i co ciekawe – nie jest też wychwalana pod niebiosa jako coś nadzwyczaj interesującego lub godnego uwagi. Ona po prostu jest, wszędzie, i choć z tym oczywistym spostrzeżeniem nie sposób się nie zgodzić, to w jakiś sposób jednak zaskakuje.

Zakres tematów, z którymi zetkniemy się w „Elementarzu” jest naprawdę duży. Obejmuje między innymi liczby arabskie i rzymskie, zbiory, działania arytmetyczne, ułamki, jednostki miary, orientację w przestrzeni, zegar, kalendarz, pieniądze, odczytywanie danych, nieco geometrii. O wszystkim coś sensownego i zapadającego w pamięć. Bez zadęcia, bez krzykliwych ramek „Zapamiętaj!”; po prostu wplecione w tekst, w historyjkę o tym Antku, co zapomniał listy zakupów. Do tego ilustracje Katarzyny Kołodziej, które są nie tylko dodatkiem do tekstu, ale często przekazują zupełnie nowe treści i pojęcia. Na samej lekturze „Elementarza” spotkanie z matematyką się jednak nie kończy. Ta książka to kopalnia pomysłów na zabawy, które pozwolą nam tę matematykę wokół siebie dostrzec.

Dla kogo „Matematyczny elementarz”? Docelowo dla starszych przedszkolaków i uczniów klas 1-3 („zakres merytoryczny materiału zgodny z podstawą programową” – głosi informacja na okładce). Forma elementarza (duża, czytelna czcionka) celuje też w tę właśnie grupę. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby i młodszym dzieciom „Elementarz” poczytać. Pewnie znów wyjdę na nadambitną i znerwicowaną, ale tak, od kilku dni czytam to mojej dwulatce (czytałam sama, ale przyszła i też chciała; co zrobić?!) i obie jesteśmy bardzo zadowolone. Krótkie, tematyczne opowiadania doskonale sprawdzają się u nas jako wieczorne czytanki. Licznie pojawiająca się matematyczna terminologia (rozpoznana następnego dnia w zainspirowanej lekturą zabawie – sprawdziłam!) i intuicyjne podłapywanie matematycznych zasad to tylko bardzo miły dodatek.

„Elementarz matematyczny” dostaje ode mnie zasłużoną szóstkę. Książki dla dzieci najwyższą notą nagradzam zazwyczaj za nowatorską formę lub inny ciekawy pomysł; słowem: za bycie wyjątkowym. Tu doceniam tę zwykłość i pozorną przeciętność. Ot, opowiadania. Ale jakie opowiadania! Miejcie je na uwadze. 













Elementarz matematyczny
Tekst: Beata Ostrowicka
Ilustracje: Katarzyna Kołodziej
Seria: Poczytam ci, mamo
Oprawa: twarda (i kredowy papier!)
Stron: 176
Wiek: 2+ / 5+ 

Koniecznie przeczytaj też inne recenzje książek dla dzieci


3 komentarze :

  1. Mój brat kończy właśnie drugą klasę, więc nie przyda mu się już ten elementarz, ale widzę, że to świetna pomoc dla dzieciaczków!

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy11 maja, 2016

    Świetna! A ja mam tak samo z tymi książkami o matematyce, myślę że wynika to z tego co zawsze - własnych niespełnionych ambicji. Ale dopóki nauka jest zabawą, jest w porządku.
    Martyna

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie opracowana książeczka, który rewelacyjnie wyjaśnia matematykę. Dla mnie od zawsze ta dziedzina była przerażająco ciemna, a więc taki pomocnik przy kształceniu mojego dziecka będzie na pewno pomocny, chociaż przed Nami trochę czasu do matematyki, jednak cieszę się, że znalazłam coś takiego.

    Pozdrawiam
    matkapolka89.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...