sobota, 30 stycznia 2016

Wszystko to, co w Irvingu kocham najbardziej. „Aleja tajemnic”



Pamiętam swoje pierwsze spotkanie z Irvingiem. Miałam trzynaście lat i „Świat według Garpa” był dla mnie mistycznym wręcz doświadczeniem. Irving otworzył dla mnie zupełnie nowy świat literatury; był niepoprawny, może nawet trochę skandalizujący, przy okazji jednak tak bardzo klasyczny w spisanej przez siebie historii. Od tego czasu chłonęłam jego powieści. Niewielu jest pisarzy, których czytam nałogowo i których każdą kolejną książkę połykam natychmiast po premierze. John Irving ma u mnie specjalne względy.

czwartek, 28 stycznia 2016

"Greccy herosi według Percy'ego Jacksona" Rick Riordan



Czekałam na tę książkę, czekałam z niecierpliwością odkąd tylko dowiedziałam się, że ma ona powstać. Pierwsza część (KLIK!) zrobiła na mnie oszałamiające wrażenie. Po stworzeniu świata, po bogach, ich zapętlonych biografiach i perypetiach nadszedł czas herosów.

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Gdzie i jak kupować książki (obcojęzyczne) i na co zwracać uwagę. Poradnik dla skąpych i chciwych



Zasypujecie mnie mailami*, w których pytacie o książki po angielsku. Często je czytamy i sporo z nich pokazuję na blogu. Pytacie gdzie i jak je kupić. Otrzymuję komentarze, że książki są świetne, ale drogie. Barierą jest też to, że nie można ich kupić w zwykłej, polskiej księgarni. Nie musi tak być! Nie musi być trudno i przede wszystkim – nie musi być drogo. Jako osoba bardzo skąpa i bardzo chciwa nie pozwalam sobie na to, żeby za książkę zapłacić za dużo. Zapraszam do lektury tego zwięzłego poradnika jak i gdzie kupować, żeby nie przepłacić, a żeby cieszyć się wspaniałymi książkami dla siebie i swoich dzieci.

piątek, 22 stycznia 2016

Ograniczona dwujęzyczność - jak nam idzie po niemal dwóch latach


Przygoda z naszą dwujęzycznością była ogromnym eksperymentem. Traktowana niekonsekwentnie i wybiórczo, w raczej ograniczonym zakresie; nie miałam pojęcia co z tego wyniknie. O tym, jak to wszystko się zaczęło, przeczytać możecie TUTAJ. Dziś, kiedy gołym okiem dostrzec można rezultaty i zweryfikować pewne rzeczy, chciałabym podsumować nasze dotychczasowe postępy.

wtorek, 19 stycznia 2016

Wyprawkowe hity i kity: zdrowie i higiena



Stało się! Na miesiąc przed porodem zaczęłam myśleć o wyprawce. Przez wiele tygodni żyłam w przeświadczeniu, że przecież wszystko mam i w ogóle nie muszę się tym martwić. Potem jednak zrobiłam rekonesans i okazało się, że kilku rzeczy potrzebuję. Przy okazji przypomniałam sobie co w pierwszych miesiącach życia naszego pierwszego dziecka okazało się prawdziwym błogosławieństwem, a co kompletnym niewypałem. Mądrością tą się dzielę. Dziś część pierwsza wyprawkowych hitów i kitów – zdrowie i higiena, a także kilka związanych z nimi pomysłów. W cyklu poczytać będziecie też mogli o ubraniach i tekstyliach, gadżetach oraz wszystkim tym, co niezbędne dla mamy do szpitala i po porodzie.

poniedziałek, 18 stycznia 2016

O tym, jak przypadkiem nauczyłam dziecko rozpoznawać kolory



Nie wiem jak to wygląda w tabelach i wytycznych dotyczących rozwoju. Nie wiem kiedy dziecko „powinno” rozróżniać kolory. Ich nazw używałam od samego początku; podawałam czerwoną grzechotkę, zieloną sałatę, pomarańczową piłkę; nazywanie barw uważałam za całkowicie naturalne. Mimo wszystko Róża nie rozumiała co znaczy „niebieski”, a co „żółty”. Nie podawała przedmiotów w konkretnych kolorach, nie segregowała ich. W końcu zaczęła, za nic mając moje nauki i ćwiczenia, a dokonała tego w bardzo zaskakujących okolicznościach.

piątek, 15 stycznia 2016

Zagrajmy! Schotten-Totten



„Schotten-Totten” kupiłam sobie na święta.... w zeszłym roku. Dopiero jednak kilka tygodni temu gra trafiła na nasz stół. Zaczęliśmy bez entuzjazmu; nie pamiętałam już dlaczego koniecznie musiałam dokupić setną grę do swojej kolekcji i co miało być w niej takiego wyjątkowego. Poza tym wieczorami jesteśmy zbyt zmęczeni, żeby, tak jak kiedyś, mieć ochotę na roztrząsanie zasad nowych gier. Pierwsza partia jednak zmieniła wszystko; od tego czasu nie istnieje takie zmęczenie ani pilne zajęcie, które pozbawiłoby nas przyjemności przynajmniej jednej partyjki każdego wieczoru. 

środa, 13 stycznia 2016

Ostatnio przeczytane #4



Ostatni miesiąc upłynął mi pod znakiem delikatnych rozczarowań. Z każdą kolejną książką, do której się zabierałam, wiązałam wysokie oczekiwania. Za wysokie. I choć tak naprawdę każda z nich okazała się co najmniej dobra – niedosyt pozostał.

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Nie lubię być w ciąży


Najpierw się na nią czeka; miesiącami, latami. Z niecierpliwością zakreśla się dni, snuje marzenia, wypatruje najmniejszych oznak. Kiedy już jest, ma się jej serdecznie dosyć i liczy na szybkie zakończenie. Dla jednych – stan błogosławiony, dla innych – droga przez mękę. 

czwartek, 7 stycznia 2016

Własny pokój



Nadchodzi taki czas w życiu dziecka, że potrzebuje ono własnego pokoju. Niektórzy tworzą taki już dla noworodka, ja jednak nie wyobrażam sobie nie mieć niemowlęcia w pobliżu własnego łóżka, aby czuwać nad jego oddechem i po prostu być blisko. Do tej pory mieliśmy pokój, w którym się bawiliśmy. Zaimprowizowany został w pomieszczeniu z dywanem, jednak tak naprawdę nigdy nie odbierałam go jako pokoiku dla dzieci. Ot, przechowalnia zabawek. Należało to zmienić i stworzyć coś, co byłoby tylko dziecięce.

wtorek, 5 stycznia 2016

Ósmy miesiąc ciąży


Ósmy miesiąc to nie przelewki. Zaczął się trudny okres, który z jednej strony trwać jeszcze będzie w nieskończoność, a z drugiej z prędkością światła przybliża mnie do nieuniknionego.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...