poniedziałek, 30 maja 2011

Recenzja: "Deklaracja" - Gemma Malley

Opis wydawcy:

A gdybyście wy byli nadmiarami w świecie legalnych ludzi?
Gdybyście nie mieli prawa żyć.
Gdybyście byli zamknięci w zakładzie dla nadmiarów i nie znali świata za murami.
Gdybyście uwierzyli, że nie macie żadnych praw i możecie tylko służyć innym.
A gdyby wtedy zjawił się ktoś, kto opowiedziałby wam o prawdziwym życiu.
Gdyby przekonał was, że Ziemia jest dla wszystkich ludzi, a wy nie jesteście nadmiarami, skoro ktoś was kocha i potrzebuje?
Czy tak będzie wyglądać świat w przyszłości?

Antyutopie podbijają świat.

Przez literaturę młodzieżową w ciągu kilku ostatnich lat przetoczyła się burza, a nastolatki w bardzo krótkim czasie zarzucone zostały powieściami o istotach paranormalnych. Konwencja ta, choć oryginalna i świeża, w bardzo krótkim czasie została wyczerpana. Młodzi czytelnicy potrzebowali czegoś więcej. Czy antyutopie wyczerpią się tak samo szybko jak paranormal romance? Nie wiem. Na razie sięgają szczytów popularności, a my możemy się cieszyć oryginalnymi opowieściami najwyższej jakości.

„Deklaracja” to dzieło znamienne. Mimo że w Polsce swoją popularność zdobywa dopiero teraz, na fali sukcesu innych antyutopijnych pozycji, to w rzeczywistości jest to powieść przełomowa. Wydana została w roku 2008, na cztery miesiące przed słynnymi „Igrzyskami śmierci”.

Wielka Brytania, rok 2140. Rzecz przerażająca, bo rok 2140 nie jest przyszłością odległą. My go nie doczekamy, ale zmiany o których mowa nabrały rozmachu już w roku 2030, a to czasy, które nadejdą całkiem niedługo. Naukowcy wynaleźli Regenerację, a stąd niedaleka droga do leku na Długowieczność. Ludzie przestali się starzeć, chorować, a w związku tym nie umierali. W bardzo krótkim czasie na Ziemi nastąpiło przeludnienie. W 2065 roku wprowadzono więc Deklarację, którą znowelizowano w 2080 – ludziom zabroniono posiadania potomstwa. W rezultacie na świecie pozostali tylko legalni ludzie, ci którzy żyli przed rokiem 2080 i którzy żyć będą już wiecznie.

To naprawdę straszna wizja; wizja starego, niezmiennego społeczeństwa. W „Deklaracji” świat stanął w miejscu – nie ma dzieci, nikt nie umiera. Po ulicach chodzą ludzie, którzy wygrali z chorobami, ale nie potrafią jeszcze przezwyciężyć zewnętrznych oznak starzenia. Noszą drucianą bieliznę, która podtrzymuje ich obwisłą skórę. Istnieją jednak buntownicy, którzy nie zamierzają się bezwolnie poddać; oni nadal pragną mieć dzieci, pragną walczyć z systemem. System jest jednak od nich silniejszy. Wytropienie nadmiarów – bo tak nazywane są nielegalnie narodzone dzieci – to tylko kwestia czasu. W niektórych krajach nadmiary są usypiane natychmiast po urodzeniu, ale Wielka Brytania to kraj humanitarny, władze wierzą, że nadmiary swoją ciężką pracą i podporządkowaniem są w stanie odkupić Grzech rodziców.

Nadmiar Anna to wartościowy zasób. Zna Swoje Miejsce, wie, że nie ma prawa istnieć, wie, że ludzie, którzy dali jej życie to przestępcy. Odkąd pamięta przebywa w ośrodku dla nadmiarów, gdzie uczy się prac takich jak gotowanie i sprzątanie, aby w wieku piętnastu lat móc służyć u legalnych ludzi. Za każde, nawet najdrobniejsze niedbalstwo czeka ją chłosta, wtrącenie do izolatki lub pozbawienie posiłku. Na Annę i inne nadmiary nałożone są liczne ograniczenia, nie może ona używać ciepłej wody, bo to byłoby poważnym naruszeniem, niepotrzebnym zużyciem cennych zasobów Matki Natury, z których korzystać mogą tylko legalni. Annie to jednak nie przeszkadza; czuje się winna swojego istnienia, nienawidzi rodziców. Wie, że jej istnienie to tylko strata energii, powietrza i pożywienia, które mogłyby się przysłużyć legalnym ludziom.

„Deklaracja” to przerażająca wizja niedalekiej przyszłości. Przyszłości, która ma ogromne szanse na to, żeby się ziścić. Postęp nauki jest niewiarygodny, dziś spełniają się rzeczy, które jeszcze kilka lat temu były niemożliwe. Na ile możemy być pewni tego, że za kilka lat naukowcy nie odnajdą sposobu na regenerację komórek potrzebnych do walki z chorobami i starością?

Anna przebywa w zakładzie zamkniętym. Umiejscowienie akcji to bardzo ciekawy zabieg autorki. W okrutnym świecie, w którym narodziny dziecka to zło, pojawia się motyw szkoły z internatem. Uwielbiam powieści z tym wątkiem i uważam, że połączenie dwóch tak sprzecznych idei jest naprawdę fascynujące. Z jednej strony mamy internat, sypialnię dziewcząt, wspólne posiłki, a z drugiej prawdziwy koszmar – codzienny strach, znęcanie się fizyczne i psychiczne nad dziećmi, wmawianie im jak wielkim są ciężarem.

Jak można się spodziewać nieświadomość Anny nie trwa wiecznie, wkrótce do Grange Hall przybywa Peter, który twierdzi, że zna rodziców Anny, przekonuje dziewczynę, że rodzice ją kochają. W głowie Anny pojawiają się wątpliwości, których nie miała nigdy wcześniej. Jak można być nadmiarem, jeżeli jest się kochanym?

Druga część powieści podobała mi się jeszcze bardziej. Poznajemy w niej świat na zewnątrz, życie codzienne legalnych ludzi. Doświadczamy ich postrzegania świata, sposobu myślenia. Wreszcie poznajemy problemy społeczne i gospodarcze, które gnębią ludzkość. Świat zmaga się z problemem energetycznym, zasoby naturalne się kończą, prąd jest reglamentowany.

Świat opisany w „Deklaracji” jest straszny, ale i fascynujący. Przeczytałam sporo antyutopii, od klasyków Orwella i Huxleya, aż po niedawne wydawnictwa i choć każda wizja przyszłości była przerażająca, to czytałam je z pełną świadomością, że nie ma ona prawa zaistnieć. Tutaj każde zdanie chłonęłam jako zapowiedź mojej własnej przyszłości, nadal się boję, że wszystko to, co zostało opisane okaże się prawdą.

Podobało mi się, że autorka nie starała się złagodzić treści książki. Powieść obfituje w brutalne fragmenty i nie jest to tylko brutalność cielesna, chociaż tej nie brakuje. Brutalność przynależy przede wszystkim do sfery umysłu. Szczególnie utkwił mi w pamięci fragment, w którym nadmiary - dziewczęta podczas miesiączki musiały spać na zimnej, wilgotnej podłodze tak, aby swą „plugawością” nie zanieczyścić pościeli. Znęcanie się nad dziećmi, traktowanie ich z pogardą, a także ich własne myślenie o sobie w ten sposób wywołuje bardzo silne uczucia.

„Deklarację” polecam każdemu. Ta barwna, bogata w szczegóły, pesymistyczna wizja przyszłości zmieni Wasz sposób patrzenia na rzeczywistość, w szczególności na niektóre kwestie związane z rozwojem cywilizacji. Jestem pewna, że opisane problemy, a nawet strach przed nimi długo jeszcze zaprzątać będą moje myśli.
Książkę otrzymałam od wydawnictwa Wilga, za co serdecznie dziękuję.

14 komentarzy :

  1. Aż wstyd się przyznać, ale nie miałam jeszcze do czynienia z książką o antyutopii, dlatego Deklaracji jestem bardzo ciekawa, szczególnie, że już leży u mnie na półce i czeka na swoją kolej

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze. Kolejna książka, którą chcę przeczytać i pewnie nawet kupię, ale nie będę miała kiedy przeczytać :(
    Czuję się zachęcona i najprawdopodobniej kupię :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Po pierwsze muszę napisać, że okładka jest przepiękna, a po drugie - wow ! Książka wydaje się niesamowita, świetna - może dlatego, że lybię antyutopie, ktore skłaniają mnie do refleksji ;D Myślę, że kiedyś kupię, ale na razie brak u mnie kasy, więc muszę poczekać na lepsze chwile. Żeby nie zapomnieć o tym dziele wpiszę "Deklarację" na moją długą listę książek do kupienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka piękna, a książka zapowiada się na "mocną" - wstrząsającą, intensywną w wymowie - i taka jest też recenzja :) Na pewno będę szukać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi super, uwielbiam takie książki. Na pewno sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Również czuję się zachęcona. Antyutopie zrobią się wkrótce tak popularne jak paranormale. Trochę szkoda, kolejna masówka. Ale przeczytać i tak mam zamiar ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trochę się obawiam, żeby moda na antyutopie i ich ilość skutecznie nie zniechęciła mnie do sięgnięcia po kolejną lekturę z tego nurtu, podobną mniej lub bardziej do poprzedniej... Jak na razie jeszcze nie mam przesytu, więc może się skuszę na "Deklarację" 8)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam tę książkę i mnie zachwyciła. Uważam, że jest genialna :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Hym... Kolejna książka na liście.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow. Twoja recenzja jest tak fascynująca... że aż prawie nie oddychałam, czytając ją. Co tu dużo mówić - muszę przeczytać tę książkę. Po "Dobranych" antyutopie mnie pociągają, ale ta wydaje mi się taka zupełnie... genialna. Jak już ją kupię, to mam nadzieję, że też tak ją odbiorę, bo inaczej na Ciebie nakrzyczę! ;P.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam już jakiś czas temu i bardzo mile wspominam chwile spędzone z Deklaracją.
    Niecierpliwie czekam na części następne ;)
    Świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  12. Cały czas na nią poluję ;) Jestem jej strasznie ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna książka;) Wyczekuję kolejnych części;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z chęcią przeczytam :) Dużo dobrego ostatnio słyszę o tej książce ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...