czwartek, 14 marca 2013

"Grzeczna" Gro Dahle, Svein Nyhus

Wydawnictwo EneDueRabe
Stron: 32
Wiek: 5+

„Grzeczna” to historia małej, idealnej Lusi. Czemu idealnej? Bo wzorcowo wpasowującej się w konwenanse. Lusia „robi wszystko, jak należy”; ma nieskazitelny uśmiech, ładnie pisze (równiutko i elegancko), przytakuje i się zgłasza. Ma nawet idealne palce i paznokcie (nie jakieś tam pogryzione)! I zęby i buzię! A przede wszystkim jest cichutka; nigdy nie odzywa się nieproszona, z jej ust wychodzą tylko ładne wyrazy. Jest „tak cichutka, że pewnego dnia zniknęła”, wtopiła się w ścianę.
Wiecie jaki był największy problem Lusi? I jaki przy okazji problem został tu poruszony? Lusia była tak grzeczna, że nie mogła, po prostu nie potrafiła krzyknąć i powiedzieć, że wciąż tu jest. „Nikt nie wiedział, że tam ciągle jest, bo nie umiała mówić o byle czym.” Przecież nikt jej o to nie poprosił. Okazuje się, że nie jest sama. Ściana pełna jest cichych i grzecznych, niemal przezroczystych dziewczynek, a nawet dorosłych kobiet.
Dlaczego dziewczynek? – zapyta być może jakiś zdezorientowany czytelnik. Sprawa jest prosta! To przecież w głównej mierze dziewczynki poddawane są tym wszystkim sztywnym zasadom wychowawczym. Określenie „łobuziak” dla chłopca bywa nobilitujące, dziewczynce zbyt wielu rzeczy nie wypada. Jej zadaniem jest przede wszystkim ładnie wyglądać, nie dłubać  nosie, nie krzyczeć zbyt głośno, nie odzywać sie bez pytania, a nawet stawiać w zeszycie kształtne literki... po prostu – być Lusią! I tego samego – choć w nieco innym zakresie – wymaga się później od kobiet w dorosłym życiu.

„Grzeczna” to książka ważna. Demaskuje złe, niesprawiedliwe praktyki społeczne. Pokazuje, że jeżeli nie nauczymy się krzyczeć, walczyć, jasno i śmiało wyrażać swojego zdania, to kiedyś, w kluczowym momencie naszego życia, nie posiądziemy tej umiejętności ot tak, nagle. Własna opinia i umiejętność wyrażania swoich potrzeb to kompetencje tak samo ważne jak wiązanie sznurowadeł, czy samodzielne przygotowanie śniadania. Lusi w końcu się udaje; przestaje się uśmiechać i krzyczy, potrafi powiedzieć „dosyć!”. Teraz jest brudna, ma potargane włosy i dłubie w nosie, ale zyskała znacznie więcej.

Metaforyczny (wręcz poetycki!) tekst współgra z symbolicznymi, dużymi ilustracjami. Niektóre z nich mogą wydawać się nieco zbyt demoniczne, ale według mnie po prostu tym mocniej oddziałują na wyobraźnię. Są bardzo sugestywne i na długo zapadają w pamięć. Książka ma twardą oprawę, dość grube kartki, a umieszczony na białym tle tekst jest zawsze czytelny.

„Grzeczna” to lektura obowiązkowa dla... no właśnie, dla kogo? Dla dzieci, to jasne, ale druga grupą docelową powinni być rodzice i opiekunowie, bo to oni ubierają swoje córki w róż i nie pozwalają im wchodzić na drzewa „bo się spocą i pobrudzą”.
Uwielbiam, kiedy książki dla dzieci są Literaturą przez duże „L”. Gdy pobudzają do myślenia i zaskakują dojrzałym spojrzeniem na problem doniosły społecznie, nie zapominając przy tym o zachowaniu formy, która trafi wprost do młodego czytelnika.
Bardzo, bardzo polecam!  

 

19 komentarzy :

  1. być może polecę ją moim dzieciom, ale ja odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moze poczytam mopjemu braciszkowi, jak myslisz jest odpowiednia dla dzieci w wieku 2 lat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, zapomniałam dodać oznaczenie wieku! :D
      Niestety, myślę, że 2 latka to trochę za mało. 5+ co najmniej. ;) Ale za kilka lat... ;)

      Usuń
  3. Również bardzo lubię książki, które dają do myślenia, jednak uważam, że ta lektura jeszcze nie jest dla mnie, ale później pewnie mi się przyda:)

    OdpowiedzUsuń
  4. To muszę zapisać tytuł, przyda się kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mogę się zapytać skąd to nagłe zainteresowanie Literaturą dziecięcą??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wcale nie nagłe! ;) Pierwsze recenzje książek dla dzieci pojawiły się w 2011 (lipiec)! ;) Potem myślałam nawet, żeby stworzyć osobny blog z tego typu produktami, ale w końcu uznałam, że po pierwsze - znów minie rok zanim ktoś tam zajrzy, a po drugie nie chcę się tutaj zamykać w sztywnych schematach, dlatego będę pisała o wszystkim, co mnie interesuje. ;)

      Usuń
    2. Bardzo dobrze, że tak robisz. A! I jestem strasznie ciekawa twoich recenzji planszówek. Sama trochę gram. Chcę zobaczyć jakiego typu gry to będą. Trzymaj się ciepło!!

      Usuń
  6. Chcemy stosik!! Chcemy stosik!! Chcemy stosik!! Chcemy stosik!! Chcemy stosik!! Chcemy stosik!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie spodziewałem się tu takiej recenzji, ale cieszę, że po taką książkę sięgnełaś :) Bardzo ciekawa, chętnie ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak jak wspomniałam w Wielkim Powrocie :P na blogu zacznie się pojawiać sporo recenzji książek dla dzieci. I gier! Gry też już wkrótce. A gry to niekoniecznie dla dzieci akurat. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. o ciekawi mnie jakie będą gry, po tą książkę, ja raczej nie sięgnę, moja siostra już też za stara, ale może wspomnę ją, gdy będę miała własne dzieci. Ogólnie dodam, że spodobało mi sie Twoje wprowadzenie. ;) Chyba dłużej pisałaś recenzję, niż czytałaś książkę. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. A dorośli próbują wpoić dzieciom, że należy być grzecznym. Cieszę się, że jest książka, która pokazuje, że całkowita grzeczność to bzdura ^^.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo nie lubię takiego podziału, że dziewczynki powinny być grzeczne i ułożone, a chłopcy niekoniecznie. ;) Zresztą kiedy miałam lat kilka, uwielbiałam chodzić po drzewach, co i rusz ścierałam sobie ręce i kolana. Fajnie, że jest książka, która pokazuje, że taka przesadna grzeczność to nie do końca rzecz dobra. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. A tak na marginesie, podobno czekasz na coś;)
    http://www.empik.com/gwiezdni-wedrowcy-tom-2-iskra-ryan-amy-kathleen,p1066762008,ksiazka-p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, widziałam! ;) Nie mogę się już doczekać. :D

      Usuń
  13. Aż żałuję, że nie mam tych pięciu lat :)
    Chętnie poznałabym tę książeczkę, będę ją miała na uwadze wybierając prezent dla kilkuletniej kuzynki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj, myślę, że "Grzeczna" przypadłaby do gustu nie tylko mi, ale także mojemu 5-letniemu bratu. :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...