poniedziałek, 22 kwietnia 2013

"Angelfall" Susan Ee

Wydawnictwo Filia
Stron: 316

Opis wydawcy: 
Aniele, stróżu mój… szeptaliśmy przez setki lat. Myliliśmy się. Teraz to właśnie ONE okazały się naszym największym koszmarem.
Angelfall to trzymająca w napięciu, momentami brutalna i krwawa opowieść o końcu świata. Mroczną atmosferę książki równoważą pełne humoru dialogi, a postapokaliptyczny mrok rozjaśniają promyki nieoczekiwanie rodzącego się uczucia, które może ocalić świat.
Ziemię ogarnęły ciemności. Państwa upadły, szpitale, szkoły i urzędy stoją puste, nie działają komórki. Za dnia na ulicach rządzą brutalne gangi, ale kiedy zapada mrok wszyscy wracają do kryjówek, kryjąc się przed grozą Najeźdźców. Anioły. Niektóre piękne, inne jakby wyjęte z najgorszych koszmarów, a wszystkie nadludzko potężne. Przez wieki uważaliśmy je za swoich stróżów, teraz okazały się agresorami siejącymi śmierć. Dlaczego zstąpiły na ziemię? Z czyjego rozkazu? Jaki mają plan? Czy ludzie zdołają im się przeciwstawić?
Siedemnastoletnia Penryn wyrusza w desperacki pościg, żeby uratować życie młodszej siostry, która została porwana. Żeby zwiększyć swoje szanse musi zjednoczyć siły ze swoim największym wrogiem. Oboje przemierzają Kalifornię, niegdyś piękną i słoneczną, dziś kompletnie zniszczoną i wyludnioną, a wszechobecna śmierć niejednokrotnie zagląda im w oczy. Na końcu podróży, w San Francisco, każde z nich stanie przed dramatycznym wyborem.
Czy postąpią właściwie? 



Od lat (mniej więcej pięciu) w młodzieżowej literaturze fantastycznej ciągle przewija się to samo. Paranormal romance i urban fantasy niczym nie zaskakują. Od dawna szukałam czego, co przykuje moją uwagę, podejmowałam rozpaczliwe próby, ale na palcach jednej ręki mogę policzyć książki, które wywołały u mnie emocje podobne do tych, które odczuwałam, gdy zaczynałam swoją przygodę z romansem paranormalnym. Ale wreszcie nadeszła zmiana, wreszcie znalazłam coś, co mnie zachwyciło, a tym czymś jest Angelfall.

Powieść pani Ee nie jest jednorodna gatunkowo. Nazwanie jej paranormal romance mogłoby wprowadzić w błąd, a nawet zniechęcić do lektury. Konwencja ta bowiem przyzwyczaiła nas do określonego, okrutnie nudnego schematu. Angelfall natomiast proponuje oryginalną fabułę i świat przedstawiony. Do tego trochę tu urban fantasy i powieści postapokaliptycznej. Ta ciekawa mieszanka, w której niczego nie jest za dużo ani za mało i w której nic nie irytuje przesadną hiperbolizacją, tworzy powieść naprawdę znakomitą.

Świat w którym żyje Penryn został opanowany przez anioły. Cywilizacja i kultura legły w gruzach, podobnie jak wielkie metropolie. Świat opisany w powieści szokuje brutalnością. Zazwyczaj literatura młodzieżowa przepełniona jest eufemizmami, ale Ee nie szczędzi czytelnikowi bardzo sugestywnych i obrazowych opisów; pojawia się śmierć, zniszczenie, ludzka nędza, a nawet kanibalizm. Podoba mi się jej odważne podejście do tematu i fakt, że udało jej się pokazać prawdziwą apokalipsę.

Inną zaleta powieści, która wybija Angelfall wysoko ponad absolutnie WSZYSTKIE znane mi młodzieżowe powieści anielskie, jest świetna para protagonistów. Penryn to silna, niezależna dziewczyna, która z pewnością nie będzie irytowała czytelnika brakiem zdecydowania. Raffe natomiast jest postacią niejednoznaczną, wielowymiarową i budzącą zainteresowanie. Jako bohater fanfiction będzie z pewnością zalewał bezbrzeżne przestrzenie Internetu. ;) Wątek romansowy oczywiście się pojawia, ale jest on kolejnym silnym punktem Angelfall. Nie ma żadnych idiotycznych motywów w stylu: „Oh, tak go kocham, ale muszę wybierać między nim, a życiem” albo „Oh, poznałam go pięć godzin temu, ale wcześniej trzy razy o nim śniłam, więc kocham go tak mocno”! Nie, nie, nie! Wszystko jest sensowne i na poziomie; dojrzałe, w dobrym stylu i bardzo „smaczne”.

Wszystko to sprawia, że od pierwszej do ostatniej strony przez książkę płynie się (bo ciężko to nazwać czytaniem) z wypiekami na twarzy, na dodatek na jednym wdechu. Trudno mi było się oderwać bodaj na chwilę. Pod koniec moje nerwy były tak zszargane, że przeraził mnie mój własny kot stukający łapą w szybę. Pojawiło się też sporo zaskoczeń, które zawsze bardzo cenię.

Na koniec kilka słów o aniołach. Jakżeby inaczej, skoro to one są najważniejszymi bohaterami tej powieści. Nie ma tu żadnych smętnych, użalających się nad sobą nastoletnich nudziarzy! Anioły wykreowane przez Ee są naprawdę interesujące. To z pozoru groźne maszyny do zabijania; silni, niebezpieczni, traktujący ludzi jak zwierzęta. Z czasem jednak ten czarno-biały obraz przybiera coraz więcej odcieni szarości. Zdobywamy informacje na ich temat; niektóre wizerunki się rozpogadzają, inne zaskakują jeszcze mocniej niż pierwotnie. Nie jest to jednak pomysł całkowicie nowy. Bardzo podobny obraz społeczności anielskiej wyłania się z serialu Supernatural – anioły są okrutne, bezwzględne i wyuzdane. Kosztem ludzkich istnień prowadzą krwawe walki o władzę. Pojawia się też bardzo ciekawy motyw anielskiego agnostycyzmu. Wydaje mi się całkiem oczywiste, że autorka sugerowała się postaciami z serialu (bardzo przecież popularnego w Stanach Zjednoczonych), ale nie uważam tego za wadę. Wręcz przeciwnie; lubię te postacie i podoba mi się, w jaki sposób są wykreowane.

Sporo tu też innej mitologii biblijnej i apokryficznej , która dodaje dodatkowego smaczku. Pojawia się niestety rozpowszechnione w kulturze popularnej błędne przekonanie, że archanioły to najważniejsze z aniołów (podczas gdy w angelologii opisywane są jako najniższy z anielskich chórów), ale nawet pomimo utrwalonego błędu, chrześcijańska mitologia wpleciona w treść, prezentuje się naprawdę dobrze.

Angelfall to znakomita powieść. Jedna z tych, których się nie lubi, ale za którymi się szaleje. Książkę oceniam na szóstkę (no jakby inaczej!) i dołączam do grona ulubionych.

P.S. (z cyklu „trafne uwagi na temat literatury”) Nie uważacie, że Ee to okropnie śmieszne nazwisko? :D 


Za możliwość poznania Penryn bardzo dziękuję wydawnictwo Filia!

22 komentarze :

  1. Uwielbiam książki z odniesieniami do różnych mitologii i z przyjemnością zapoznałabym się też z tą :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale mnie zachęciłaś! ostatnio rzadko sięgam po fantastykę, ale kusisz okropnie! :) Świetna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się, że Ee to, może nie śmieszne, ale na pewno nietypowe nazwisko;p. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim.
    Cieszę się, że lektura się podobała. Ja nie przepadam za tematyką aniołów (książka D. Terakowskiej mnie zraziła). Ponad to mam sporą kolejkę do przeczytania więc sobie daruję (przynajmniej narazie;p)
    Ps: dzięki za polecenie "Insygnia. Wojny światów". Właśnie kończę. Jest fenomenalna;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie widziałam, że czytasz! :D Czekam na recenzję! :)
      I dobrze radzę, daj szansę pani Ee! Terakowska to zupełnie inna bajka, na żadnej płaszczyźnie nie można ze sobą w ogóle porównać tych dwóch książek (bo pewnie chodzi Ci o "Tam gdzie spadają anioły"). ;)

      Usuń
  4. Mam nadzieję, ze keidyś dorobię się ANgelfall, bo czytałam różne opinie z przewagą tych pozytywnych :)
    No właśnie, nazwisko autorki... ja je czytam "Ii", ale sie zastanawiam nad "Iej" ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już od dawna się na nią czaję i te wszystkie pozytywne recenzje tylko dodatkowo mnie nakręcają. Mam nadzieję, ze nie zawiedzie moich (wysokich)oczekiwań ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kilka recenzji pozytywnych, klika negatywnych. No i skołowałyście mnie już, dziewczyny. Teraz nie wiem, czy kupować, czy też odpuścić! Trzeba przyznać, że Twoja recenzja znowu przekonała mnie do kupna... Lubię różnorodność gatunkową oraz elementy mitologii. Ach, nie wiem, co czynić ;)
    Pozdrawiam,
    Mai

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak strasznie chcę przeczytać tę książkę! Żałuję, że nie mogę nigdzie jej dostać. :c

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że Twoja recenzja jest tak pozytywna! Mnie też zaczął już dobijać poziom paranormali i również znudziły mnie te wszystkie schematyczne obrazy aniołów. Mimo to zamówiłam już tę książkę i właśnie do mnie idzie, a twoja recenzja uwolniła mnie w sporym stopniu od obaw, że znowu wywaliłam pieniądze w błoto. Dla mnie Ee też wydaje się dziwne i śmieszne. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. A miałam sobie odpuścić tę książkę. Nie mogę, po prostu nie mogę. Liczyłam na negatywne opinie, wtedy mój upór miałby uzasadnienie. Ale nie, bo po co. Teraz jestem zmuszona jej poszukać i przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No i tak właśnie zastanawiam się nad jej kupnem ;D
    Bardzo lubię tematykę aniołów. Czy to tych dobrych, czy to złych :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książkę będę mieć niedługo u siebie i już nie mogę się doczekać lektury! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam się z recenzją, książka jest mądrze napisana i nic nie jest przesadzone :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ach żałuję... Nie wierzę, że dopiero teraz przeczytam tą recenzję, bardzo, bardzo żałuje, właśnie przed około godziną złożyłam już zamówienie w empiku, ale niestety ta książka nie znalazła się na liście. No trudno kupie ją przy następnej okazji. :(

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Od początku widziałam, że to świetna książka. Szkoda, że nie miałam jeszcze okazji jej przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Na pewno ją przeczytam! Nie widzę innej opcji :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę przeczytać! Mam chęć na nią od dłuższego czasu. Uwielbiam motyw aniołów, który niestety, ale w literaturze nadal jest rzadko wykorzystywany.

    OdpowiedzUsuń
  17. Stweirdzam że książka jest idealna dla mnie <3 długo szukałam czegoś dobrego, ponad wszystkie paranormal romance :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Właśnie dzisiaj przyszła paczka z księgarni i w końcu mam "Angelfall" w swoich łapkach- nie mogę się doczekać lektury. :)
    P.S. "Supernatural" mam od dawna w planach, ale jakoś nie mogę się zabrać za jego oglądanie. Ale kurczę tą wzmianką o nim w recenzji mnie zaciekawiłaś. :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ostatnio zastanawiałam się nad zakupem, ale coś mnie powstrzymało... Żałuję :) Muszę zbierać kasę i koniecznie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Już wkrótce, wkrótce :D

    Zapraszam na : darkmelody69.blogspot.com (WIELKA REAKTYWACJA BLOGA! ;D)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Zapraszam na nowe forum o Angelfall
    można się dowiedzieć kilku fajnych rzeczy o AF, trwają konkursy na forum,
    angelfall.fora.pl

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...