poniedziałek, 16 listopada 2015

Puzzle, ciąg dalszy. Najlepsze puzzle dla półtoraroczniaka



Choć staram się nie ingerować w wybory mojego dziecka (a przynajmniej taki mam plan, bo obecnie to ja decyduję o tym, jakie kupimy zabawki, książki i kolor spodni, więc siłą rzeczy określoną tematykę i stylistykę narzucam), to święcę swoje małe triumfy i śmieję się pod nosem, gdy Róża w sklepie wybiera piankowe figurki piratów zamiast tych z księżniczkami i kiedy nad bajkę w telewizji przedkłada puzzle. Lubię tę formę rozrywki, uważam ją za niezwykle cenną dla rozwoju i cieszę się, że mojej córce też sprawia przyjemność dopasowywanie do siebie pasujących elementów.

piątek, 13 listopada 2015

Nocne odstawienie od piersi, częściowe odstawienie w ciągu dnia



Czytasz o dzieciach, które wraz z wprowadzaniem stałej diety łagodnie i bezproblemowo rezygnują z matczynego mleka. Twoje, mimo kilkunastu miesięcy na karku, spędza przy piersi więcej czasu niż noworodek, w miejscach publicznych urządza awantury połączone z szarpaniem Twojej bluzki domagając się piersi, a w nocy budzi się co godzinę tylko po to, żeby zaczerpnąć kilka łyków mleka. Znam to, doskonale. Choć wydawało mi się, że sytuacji nie można zmienić – wystarczyło zaledwie kilka dni. Czas wziąć sprawy z swoje ręce!

środa, 11 listopada 2015

Zrozumieć matematykę. Seria "Liczę sobie"



Mam w sobie jakąś szczególną sympatię dla matematyki. Nigdy nie byłam mistrzynią w tej dziedzinie, trafiałam raczej na kiepskie nauczycielki, dlatego z tak wielkim entuzjazmem podchodzę do ciekawych publikacji, które wprowadzają dzieci w świat królowej nauk. Niedawno zachwycałam się „Matematycznym śledztwem” (KLIK!). Tym razem coś zupełnie innego, traktujące temat w sposób odmienny, na dodatek dla młodszych czytelników.

sobota, 7 listopada 2015

Układanki z uchwytami (i bez uchwytów też)



Drewniane lub plastikowe, z uchwytami bądź bez. Chodzi o to, żeby pasujący element dopasować do otworu takiego samego kształtu znajdującego się w podstawie. Wspaniała, rozwijająca zabawa, doskonałe ćwiczenie koncentracji oraz precyzyjnych ruchów ręki, a także wstęp do prawdziwych puzzli. Od pewnego czasu układamy bez przerwy.

czwartek, 5 listopada 2015

Szósty miesiąc ciąży


Wpis z poprzedniego miesiąca (KLIK!) nasunąć mógł przypuszczenie, że znajduję się w stanie wyjątkowo nędznym i opłakanym. Po jego opublikowaniu zadzwoniła moja zmartwiona mama domagając się szczegółów kilku dolegliwości. Tak, poprzednio czułam się fatalnie. W tym miesiącu jest jednak nieco lepiej, może ze względu na to, że więcej śpię i prowadzę mniej zabiegany tryb życia. Szósty miesiąc to tak naprawdę początek prawdziwej ciąży – wreszcie jest brzuch, który wypina się przed całym światem, a na jego powierzchni można obserwować szalone wygibasy znajdującego się wewnątrz dziecka.

wtorek, 3 listopada 2015

Nieco więcej chłodu. Cztery rzeczy, które z drugim dzieckiem zrobię inaczej


„Zimny chów” to zdecydowanie nie moja bajka. Pozostawianie dziecka samemu sobie aby się wypłakało, niereagowanie na jego potrzeby, kategoryczne zakazy noszenia i bujania, tresura zamiast wychowania to metody, które uważam za skrajne bestialstwo i których nigdy nie zastosuję. Opiekując się Różą nauczyłam się jednak, że we wszystkim potrzebny jest złoty środek, że złe przyzwyczajenia można w dziecku wyrobić i że nie warto zawierzać ślepo jednej tylko metodzie. Róża wychowywana była w skrajnej bliskości, nie dlatego jednak, że jej potrzebowała, ale dlatego, że takich metod postępowania nauczyłam się z czytanych poradników. Tak, było to bliskie moim instynktom i przychodziło niejako naturalnie. Dziś wiem jednak, że w którymś momencie przekroczyliśmy granicę. Róża nie byłaby mniej szczęśliwa, gdybyśmy od początku zachowywali się nieco inaczej, dużo szczęśliwsi bylibyśmy natomiast my – jej rodzice przez następnych kilkanaście miesięcy. Tym razem „chłodu” będzie więcej.  

niedziela, 1 listopada 2015

Grobbing i inne nieprzyjemności. Rozważania zaduszne



Wszystkich Świętych to chyba najmniej lubiane przeze mnie święto. No dobra, jest jeszcze coś takiego jak Zielone Świątki albo tajemnicze Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, czyli takie, w których w ogóle nie wiem o co chodzi, a zamknięte sklepy w tych dniach co roku zaskakują mnie tak samo mocno. Z tych jednak bardziej znanych to właśnie zbiór początkowolistopadowych uroczystości budzi moją największą niechęć; Wszystkich Świętych (czy jak za komuny mawiano i jak często mawia się nadal – Święto Zmarłych), Zaduszki i te sprawy. Potraktujmy je dzisiaj zbiorczo.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...