piątek, 7 października 2016

Jesienna lektura obowiązkowa: Baśnie i legendy polskie


Czym jest klasyka literatury? Co decyduje o naszych kompetencjach kulturowych? Czy trzeba znać literaturę dawną, aby zrozumieć współczesność? Dla mnie odpowiedź jest prosta – tak! Bez znajomości tradycji nie jesteśmy w stanie zrozumieć sztuki i kultury kolejnych epok. A klasyka to bezwzględne minimum, które należy poznać. Z czym warto zaznajomić dzieci? Na pewno z grecką mitologią, z opowieściami biblijnymi, baśniami braci Grimm i Andersena, średniowiecznymi legendami (KLIK!). Ale gdzie w tym wszystkim miejsce na naszą, polską tradycję? Pamiętacie „Cuda wianki” Marianny Oklejak? (KLIK!) Już wtedy pisałam, że polska ludowość traktowana jest po macoszemu, jako prymitywna, gorsza od tej, którą proponują inne narody. Tymczasem, jeśli się jej bliżej przyjrzeć, okazuje się, że to właśnie polski folklor stanowi ogromną inspirację dla naszej współczesności. Czas sięgnąć po teksty źródłowe. W zeszłym miesiącu nakładem wydawnictwa Nasza Księgarnia ukazało się nowe wydanie „Baśni i legend polskich”.





W tym zbiorze jest dosłownie wszystko! Znajdziemy tu ponad 50 baśni, legend i regionalnych podań, wszystkie wywodzące się z polskiej tradycji i oparte na staropolskich wierzeniach. To kompendium pełne, doskonałe, są tu zebrane opowieści najbardziej znane, a także takie, z którymi zetknęłam się po raz pierwszy. Mnóstwo tu historii o legendarnych władcach, a także o postaciach i wydarzeniach, które wciąż żyją jako utrwalone w języku związki frazeologiczne i porzekadła. To nieskończona inspiracja dla artystów wszelkich dziedzin. Druga sprawa to niezwykle różnorodna demonologia, o której istnieniu można dowiedzieć się z lektury „Baśni i legend”. Ilość magii i postaci wywodzących się z tradycji może wprawić w osłupienie. Strony baśni tłumnie wypełniają diabły, wiedźmy, syreny, smoki i utopce. Nasze, polskie demony! 






Trudno jest dzisiaj znaleźć baśnie, które nie byłyby tekstami uproszczonymi, zmodyfikowanymi tak bardzo, że zatraciły swój pierwotny sens. To bardzo niebezpieczne zjawisko, bo w czasach, gdy kultura obrazkowa dominuje, a ludzie tracą umiejętność czytania ze zrozumieniem tekstów dłuższych niż te mieszczące się na ekranie smartfona, zaniedbania ze strony rodzica mogą prowadzić do katastrofy. Nasza Księgarnia od wielu już lat wydaje zbiory, które prezentują baśnie i legendy w tradycyjnej formie; bez uproszczeń i skrótów. Styl nie jest tu przezroczysty, różni się znacząco od tego proponowanego we współczesnej literaturze dla dzieci. Mnóstwo tu archaizmów, język przy pierwszym spotkaniu może się wydać wręcz trudny, ale właśnie w tym tkwi jego największa wartość. Każda z opowieści w tomie to po prostu piękna literatura. Baśnie i legendy zebrane w zbiorze napisali między innymi Janusz Korczak, Ewa Szelburg-Zarembina, Maria Krüger, Wanda Chotomska, Marian Orłoń, Gustaw Morcinek, Jan Kasprowicz, Janina Porazińska i wiele, wiele innych. Ilustracje Mirosława Tokarczyka (znanego chociażby z serii „Poczytaj mi, mamo”) idealnie dopełniają tomik. Jego styl to kwintesencja folkloru i ludowości polskiej. 






Piękna ta nasza polska kultura dawna. „Baśnie i legendy polskie” to najczystsza klasyka, opowieści, których znać nie wypada. Bardzo polecam! U mnie książka ląduje w zakładce WYBITNE, a więc wśród takich, które ze względu na oryginalny pomysł albo ogromne znaczenie po prostu mieć trzeba. 








Koniecznie przeczytaj też inne recenzje książek dla dzieci


8 komentarzy :

  1. Również polecam ten zbiór. Jest to chyba ten sam wybór baśni co w "Klechdach domowych". Ja też tylko w takiej - oryginalnej - formie czytam dzieciom baśnie. Kolorowe o p r a c o w a n i a baśni, gdzie nawet nie wiadomo nawet, kto jest autorem (opracowanie zbiorowe) to jakieś nieporozumienie. Bo tutaj chodzi między innymi, a może przede wszystkim o język. Ale uważaj, teraz to już jesteś na równi pochyłej. Jak zaczniesz odkrywać baśnie, polskie, rosyjskie, śląskie, kaszubskie... to po tobie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ukrywam, że od dzieciństwa nie przepadam za baśniami i legendami. Oczywiście znam je, jednak same historie nie przemawiają do mnie. Niemniej takowy zbiór baśni mam zamiar sprezentować mojemu synowi, bo wychodzę z założenia, że to, co nie podoba się mnie, może zachwycić moje dziecko, a ja nie chcę odbierać mu radości z poznawania czegoś nowego. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne wydanie, my mamy audiobooka, a niedługo będzie to lektura mojego synka (2 klasa), więc na pewno książkę zdobędziemy ;) a ja polecam mity słowiańskie – Drzewo Łukasza Wierzbickiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za polecenie, wydają się super!

      Usuń
  4. Mam dokładnie takie samo zdanie jak Ty - zapoznajemy dzieci z mitami greckimi, z Grimmami i Andersenem, ale polska historia i kultura spychane są gdzieś na daleki plan.

    W moim domu legendy polskie się znało i tego samego chcę dla córki, dlatego też zapoznaję ją z tym zbiorem. Jest bardzo różnorodny, pięknie ilustrowany i bardzo ciekawy. Pisałam o nim nawet niedawno na blogu i stwierdziłam, że to powinna być pozycja obowiązkowa w absolutnie każdym polskim domu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię czytać moim dzieciom. Tej książeczki nie znałam, dlatego chętnie skorzystam z rekomendacji i na pewno kupię Baśnie i Legendy Polskie. W końcu co nasze, to nasze - polskie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A czy mogłabyś polecić jakieś nieuproszczone wydanie Baśni Andersena i Braci Grimm? Pamiętam, że kiedyś szukałaś i stąd moje pytanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baśnie braci Grimm też tylko i wyłącznie zbiorcze wydanie z Naszej Księgarni: http://nk.com.pl/basnie-braci-grimm/1977/ksiazka.html Mam ten zbiór od bardzo dawna i uważam, że jest idealny. Jest jednak za trudny dla dwulatki (za dużo tekstu w stosunku do ilustracji). Róża jakiś czas temu bardzo zainteresowała się baśniami i dlatego szukałam dla niej jednak czegoś uproszczonego, z większą ilością ilustracji, na teraz. Najlepsze, co znalazłam to "Drogocenne baśnie" z Olesiejuka. Mam do nich kilka "ale", jednak są niezłe. Jest fajne, tanie zbiorcze wydanie: http://bonito.pl/k-592560-drogocenne-basnie Jeśli jednak masz dziecko 3+ to bierz z NK.
      Andersena mam stare wydanie, też z Naszej Księgarni, o takie: http://ksiazkiobrazkowe.blogspot.com/2013/04/basnie-andersena.html i nie szukam nowego. Z nowszych wydań w oko wpadł mi zbiór z wyd. Media Rodzina: https://mediarodzina.pl/prod/21/Basnie
      Nie mam go, więc na 100% polecić nie mogę, ale wydanie wydaje się bardzo fajne - bez uproszczeń i kompletne. :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...