poniedziałek, 17 października 2016

Timeline: emocjonująca lekcja historii



„Timeline” – nieduża puszka i nieco ponad setka kart w jej wnętrzu.  Ta ascetyczna zawartość może stać się interesującą grą rodzinną, a przy okazji uczyć historii lepiej niż niejeden podręcznik. 



Zasady

Każda karta „Timeline” to pewne wydarzenie (awers) oraz to samo wydarzenie wraz datą (rewers). Na stole wykładamy jedną kartę tak, aby widoczna była data zaprezentowanego na niej wydarzenia. Gracze otrzymują określoną liczbę kart i układają je przed sobą tak, aby daty nie były widoczne. Następnie naprzemian wykładają swoje karty i układają je w linii czasu. zgodnie z chronologią; przed, za albo pomiędzy znajdującymi się już na stole wydarzeniami. W razie pomyłki – dobieramy kartę ze stosu. Kto pierwszy pozbędzie się wszystkich – wygrywa. 




Emocjonująca lekcja historii

Siła gry „Timeline” opiera się na dwóch filarach. Po pierwsze, to gra dla każdego. Jej proste zasady da się wytłumaczyć w ciągu kilku sekund. Grać można w dowolnym gronie (2-8 osób), fajnie działa w każdym składzie. Sama rozgrywka też do trudnych nie należy. Osoba z dużą wiedzą historyczną będzie miała przewagę, ale mechanizm polegający na szacowaniu pozwala zwyciężyć każdemu. Dodatkowo zapewnia bardzo emocjonującą rozgrywkę! Sporym ułatwieniem są też ilustracje na kartach. Natknąć się można na wydarzenia, których nie będziemy w stanie umiejscowić w żadnej z epok, o dacie nie wspomniawszy. Stroje postaci znajdujących się na kartach mogą nas naprowadzić na właściwe tory.

Po drugie – edukacja. Po którejś partii zdarzy się tak, że emocje znikną zupełnie, a Wy bez chwili wahania układać będziecie daty w odpowiedniej kolejności. Nie nastąpi to bardzo szybko, bo w czasie jednej rozgrywki wykorzystujemy tylko kilkanaście kart, poza tym trzeba te daty zobaczyć kilka razy i w różnych konfiguracjach, ale w końcu nastąpi. W zasadzie powinnam tu psy powiesić, no bo jak to tak, że grać nie można w nieskończoność? Przy każdej innej grze to byłaby wada, ale nie tu. Okazuje się bowiem, że za kilkadziesiąt złotych ja i cała moja rodzina w bardzo prosty sposób przyswoić możemy sobie kilkaset ważnych dat z dziejów Polski i świata. Rewelacja! Gry quizowe to moja ogromna miłość od najmłodszych lat i właśnie tak traktuję „Timeline” – jako idealne narzędzie edukacyjne. 




Łyżka dziegciu

Karty w „Timeline” są małe. Ma to oczywiście sens, bo jak nasza linia czasu rozrasta się do niebotycznych rozmiarów, to nawet największy stół staje się za mały. Większe karty to więcej zajętego miejsca; pewnie znowu byłoby narzekanie. Niemniej jednak trudno mi przeboleć ten rozmiar. Grafiki na kartach są piękne, za każdym razem poświęcam kilka sekund, żeby dokładnie im sie przyjrzeć. Ślicznie wyglądałyby to w większym formacie.

Odstraszać może też cena. Cena detaliczna polskich zestawów to 60 złotych (do kupienia za 40). Jak na talię kart (i efektowną puszkę) to jednak trochę za dużo. Mimo wszystko uważam, że warto!

Błyskawiczne przygotowanie do gry






Różne różności

Gier z serii „Timeline” jest od groma i trochę. W języku polskim ukazały się: „Timeline: Polska”, „Timeline: Wynalazki” i „Timeline: Nauka i odkrycia”. W oryginale ukazały się jeszcze inne opcje tematyczne. Mamy między innymi wersję o Star Wars albo edycję kulturalną: „Music & Cinema”.

Ja zdecydowałam się dwa zestawy. Po pierwsze: „Timeline: Historical events”. Ten tytuł nie został wydany po polsku, można go jednak bez problemu dostać w polskich sklepach (najtaniej znalazłam TUTAJ). Nazwy wydarzeń na kartach są oczywiste i wystarczy ograniczona znajomość języka angielskiego jednego z graczy, aby je odczytać. „Historical events” kupiłam kilka miesięcy temu, jak tylko zainteresowałam się ideą gry. Właśnie o to mi chodziło i to wydało mi się najbardziej wartościowe – historia świata, najbardziej znane wydarzenia z dziejów. Nie zawiodłam się. Wśród kart znajdziemy nie tylko wydarzenia związane z polityką, wojnami i władcami państw. Pojawią się też ciekawostki kulturalne, zaskakujące wynalazki i odkrycia. Interesujące tym bardziej, że nie skupiające się na żadnym z państw. To według mnie najciekawszy ze wszystkich „Timeline’ów”. Stosunkowo prosty, zwłaszcza po wstępnym ograniu. Doskonała podstawa, którą można urozmaicać innymi zestawami. 








Mój drugi zestaw to nowość – „Timeline: Polska”. Tu mamy w zasadzie to samo, tylko w wersji polskiej. Najważniejsze wydarzenia historyczne, kulturalne i naukowe związane z naszą ojczyzną. Przedział czasowy od początków istnienia państwa polskiego, aż po historię najnowszą. Doskonały pomysł i wykonanie! Te 110 kart idealnie uzupełnia nasz domowy zestaw historycznej edukacji domowej. 








Warto wspomnieć, że gry z serii „Timeline” mają taki sam rozmiar i szatę graficzną kart, dlatego poszczególne zestawy można ze sobą dowolnie łączyć, a tym samym wzbogacać i utrudniać rozgrywkę. Dla mnie zestaw łączący historią powszechną z historią Polski jest idealny i zawsze mieszamy je ze sobą.  





Puszka z „Timeline” powinna znaleźć się w każdej szkole, a kilka godzin rozgrywek powinno zostać wpisanych do programu nauczania historii. Jeszcze nigdy, nawet w czasie przygotowywania się do matury, moja wiedza historyczna nie była aż tak duża jak teraz, po kilkudziesięciu partiach w „Timeline”. Bardzo polecam jako prostą, emocjonującą grę na wieczór i jednocześnie potężne źródło wiedzy. 


Timeline: Polska
Autor: Frédéric Henry
Ilustracje: Agnieszka Dąbrowiecka
Wydawca: Rebel

Timeline: Historical events
Autor: Frédéric Henry
Ilustracje: Nicolas Fructus, Xavier Collette
Wydawca: Asmodee

Liczba graczy: 2-8
Czas gry: 15 minut
Wiek: 8+ (przy czym ograniczeniem jest tu tylko znajomość historii, młodsi pasjonaci nie będą mieli problemu z przyswojeniem sobie zasad) 
Trudność w „Timeline” można w dowolny sposób stopniować. Do gry możemy wybrać wydarzenia bardziej znane i w ten sposób objaśniać zawiłości historyczne młodszym dzieciom, nawet w wieku przedszkolnym. 



Koniecznie przeczytaj też inne recenzje gier



5 komentarzy :

  1. Bardzo mnie zainteresowała Twoja recenzja. Mnie, która grywam tylko w Dixit i czasem scrabble. Skusił mnie ten edukacyjny walor! Ach, zapamiętać wreszcie te historyczne daty! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Karty są świetne, zresztą jest multum bardzo podobnych gier, na zasadzie kart, już sama co jakiś czas zaczynam ,,zbiórkę" w moim domowym imperium, by z Olkiem dobrze wykorzystywać czas. Owszem cena trochę odstrasza, bo jednak to nie małe pieniądze za taką ,,małą" grę, jednak na prawdę się opłaca, samo wykonanie, jakość i ilość wiedzy, którą można przekazać jest super ! więc dobrze zainwestowane pieniądze to świetna zabawa i nauka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachwyciłaś mnie tym! Kupię mojemu Niemcowi na święta :)). Dziękuję za ten genialny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rebela po prostu lubimy i już :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kupione pierwsze Wynalazki i już myślę o kolejnych!!! :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...